Reklama

Reklama

Jan Szturc: W Wiśle nie będzie gorzej niż w Ruce

Już w najbliższy weekend czekają nas pierwsze w tym sezonie zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich na polskiej ziemi - zawodnicy udadzą się powalczyć o kolejne punkty do Wisły. W wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Jan Szturc, były skoczek, a obecnie trener, skomentował nastroje przed najbliższym konkursem oraz niezbyt pewny początek sezonu polskiej kadry. Ocenił też bardziej szczegółowo ostatnią rywalizację w Ruce.

Polscy skoczkowie wciąż szukają swojej optymalnej formy w tym sezonie - w weekend mogliśmy oglądać sześciu "Biało-Czerwonych" w sobotnim konkursie oraz pięciu naszych reprezentantów w niedzielnej rywalizacji. Ich rezultaty były jednak dalekie od ideału.

Skoki narciarskie. Reprezentacja Polski szuka lepszych wyników

W sobotę najbliżej podium był Kamil Stoch - w jego przypadku chodziło jednak o ósmą lokatę. W drugiej serii zaprezentował się także Piotr Żyła, który skończył ostatecznie na 23. miejscu. 

Dzień potem z kolei najwyżej z Polaków uplasował się Jakub Wolny (23. miejsce). W najlepszej trzydziestce zmieścił się jeszcze Żyła, który, po bardzo udanym pierwszym skoku, w drugiej odsłonie zawodów poradził sobie znacznie gorzej i objął koniec końców 27. lokatę. Te wyniki z całą pewnością nie zadowoliły naszych kadrowiczów.

Te wyniki skomentował trener Jan Szturc, który udzielił krótkiego wywiadu dla "Przeglądu Sportowego". Jak stwierdził, ciężko na razie orzec, kiedy nastąpi wyraźna poprawa, ale w kolejnych zawodach sytuacja raczej się nie pogorszy.

Reklama

Puchar Świata w Wiśle. "Gorzej niż w Ruce nie będzie"

"W Wiśle za tydzień na pewno nie będzie gorzej. Konkurs niedzielny w Ruce był bardzo nieudany. Wychodziły pojedyncze skoki, choćby Piotrkowi Żyle w pierwszej serii, ale już w drugiej popełnił minimalny błąd, co w połączeniu z kiepskimi warunkami zepchnęło go pod koniec trzeciej dziesiątki" - mówi Szturc. Jak dodał, nie ma co jednak ciągle tłumaczyć się warunkami - także w kontekście innych skoczków.

"Widać, że jest kryzys" - mówił także były skoczek, komentując wyniki poszczególnych Polaków. "Mam nadzieję, że tylko lekki i na przykład Dawid Kubacki wróci do siebie po nieudanych występach. Ma już lepszą pozycję dojazdową, choć odbijał się za bardzo do przodu, co nie pozwoliło mu wykorzystać potencjału" - dodał.

Szturc ocenił także, że Kamil Stoch już zaprezentował pewne przebłyski, ale wciąż spóźnia on wiele skoków, co w połączeniu z np. kiepskimi warunkami bywa brzemienne w skutkach. "Przydałoby się trochę skoków treningowych oddanych na luzie" - mówił Szturc w kontekście zarówno Stocha, jak i pozostałych reprezentantów Polski.

Puchar Świata w Wiśle. Pierwszy konkurs w najbliższą sobotę

O tym, czy "Biało-Czerwonym" udało się już przezwyciężyć kłopoty, będziemy mogli przekonać się już 4 grudnia. Pierwsza seria sobotniego konkursu w Wiśle wystartuje o 16.30.

PaCze


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama