Huczy wokół medalu dla Tomasiaka. FIS oficjalnie ogłasza. Jest komunikat
Kacper Tomasiak znów znajduje się w centrum uwagi. A to wszystko ze względu na jawiącą się przed nim szansę na kolejny medal - tym razem na mistrzostwach świata juniorów. Na "medalową gorączkę" zareagował oficjalny portal Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej (FIS), który w oficjalnym komunikacie jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę, pisząc wprost o reprezentancie Polski oraz jego najgroźniejszych rywalach. A zwłaszcza jednym z nich.

Po genialnym występie na tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich - zwieńczonym trzema medalami - a także pierwszym w karierze tytule mistrza Polski, w miniony weekend Kacper Tomasiak miał okazję do sportowego wypoczynku, z myślą o czekającym go kolejnym wielkim wyzwaniu - mistrzostwach świata juniorów w skokach narciarskich.
Przed czwartkową rywalizacją na skoczni w Lillehammer nasz 19-latek jawi się jako jeden z wielkich faworytów. Na każdym kroku aż huczy o medalu, najlepiej złotym, jaki ma wywalczyć. Nie będzie to wcale jednak łatwe zadanie, bo jego najgroźniejszym rywalem zdaje się być Austriak Stephan Embacher, który - co ciekawe - wygrał dwie poprzednie edycje młodzieżowego czempionatu, a teraz chce dołożyć do swojej gabloty kolejne trofeum z najcenniejszego kruszcu.
Pochodzący z Tyrolu 20-latek w przeciwieństwie do Kacpra Tomasiaka wziął udział w ostatnich konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Bad Mittendorf, udowadniając, że jest w niezwykle wysokiej formie. Zarówno w sobotę, jak w i niedzielę Stephan Embacher zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z kosmicznym Domenem Prevcem, który pobił rekord skoczni.
A po zmaganiach na Kulm Austriak wprost zabrał głos na temat czekającej go medalowej rywalizacji z Kacprem Tomasiakiem. Zrobił to po usłyszeniu pytania o to, czy jego celem jest kolejne złoto. - Tak, ale oczywiście Kacper jest bardzo silny. Pokazał na igrzyskach, że trzeba o nim pamiętać. Że trzeba na niego uważać - powiedział obrońca tytułu przed kamerą Eurosportu.
Atmosferę przed rywalizacją na igrzyskach świata juniorów postanawia podgrzać także FIS, wydają w tej sprawie oficjalny komunikat.
Skoki narciarskie. Kacper Tomasiak kontra Stephan Embacher. FIS wprost o MŚ juniorów
To właśnie reprezentant Austrii jawi się w zapowiedzi Międzynarodowej Federacji Narciarskiej i Snowboardowej jako główny pretendent w walce o tytuł mistrza świata.
- Najjaśniejsze młode gwiazdy świata zjechały do Lillehammer na mistrzostwa świata juniorów, a wśród faworytów w skokach narciarskich znaleźli się świeżo upieczeni medaliści olimpijscy z igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina. W rywalizacji mężczyzn na czele stawki stanie stanie aktualny mistrz świata juniorów Stephan Embacher, który w zeszłym miesiącu dorzucił do swojego i tak już bogatego dorobku olimpijskiego złoto w konkursie duetów. Austriak walczy o trzeci z rzędu tytuł mistrza świata na skoczni normalnej i przybywa do Lillehammer w doskonałej formie - czytamy w oficjalnym przekazie FIS.
Jako ten, który może powstrzymać Stephana Embachera został jednak wymieniony Kacper Tomasiak. - Nadzieję na to, że Embacher nie obroni tytułu mistrza świata juniorów ma jedna z gwiazd igrzysk olimpijskich. To Polak Kacper Tomasiak, który zakończył swoje debiutanckie igrzyska z trzema medalami - srebrnym za Embacherem w zawodach duetów oraz srebrnym i brązowym medalem na normalnej i dużej skoczni - pisze oficjalny portal FIS.
I wyróżniając kolejnego kandydata do podium, dodaje: - Zarówno Embacher, jak i Tomasiak będą rywalizować tylko w zawodach indywidualnych przed wyjazdem do Lahti na Puchar Świata, ale nie są to jedyni olimpijczycy, na których warto zwrócić uwagę w Lillehammer. Amerykanin Jason Colby będzie chciał poprawić swój wynik, jakim jest brązowy medal w drużynie i srebro w mikstach z Lake Placid z 2025 roku, a także powalczyć o indywidualne podium.











