Huczy o Tomasiaku. Trener Polaka nie mógł milczeć. Robi się gorąco
Przed poniedziałkowym konkursem olimpijskim na skoczni normalnej w Predazzo aż huczy wokół Kacpra Tomasiaka. Genialny 19-latek błyszczał dotąd na włoskiej skoczni i swoimi treningowymi skokami rozbudził nadzieję przynajmniej na walkę o czołowe lokaty. Im bliżej konkursu, tym robi się goręcej. A atmosferę podgrzał jeszcze były szkoleniowiec reprezentanta Polski Sławomir Hankus, tłumacząc, dlaczego wierzy w świetne skoki Kacpra Tomasiaka.

Przed poniedziałkowym konkursem igrzysk olimpijskich na normalnej skoczni w Predazzo w Polsce wciąż wymieniane przede wszystkim jedno nazwisko: Tomasiak. Kacper Tomasiak. 19-latek z impetem wszedł w tym sezonie Pucharu Świata do międzynarodowej elity, a teraz swoimi treningowymi skokami obudził nadzieję na to, że podczas pierwszej odsłony walki o medale zdoła sporo namieszać w ścisłej czołówce. Podczas poszczególnych serii zajmował odpowiednio 7., 11., 9., 2. oraz 5. lokatę, odpuszczając sobie potem ostatni niedzielny trening.
- Takie skoki na treningach uspokajają. Przyjeżdżaliśmy do Predazzo i wiedzieliśmy, że chłopaki wyglądają nieźle. Oczywiście nie mieliśmy porównania z innymi. Już czwartkowe skoki pokazały nam, że jest nieźle, a teraz tylko się w tym utwierdziliśmy. W poniedziałek zatem wszystko się może wydarzyć - zadeklarował po niedzielnych próbach swoich podopiecznych trener reprezentacji Polski Maciej Maciusiak.
Skoki narciarskie. Kacper Tomasiak w centrum uwagi na igrzyskach olimpijskich
O tym, że Kacpra Tomasiaka stać na naprawdę świetny występ na igrzyskach olimpijskich A.D. 2026 przekonany jest także jego były szkoleniowiec Sławomir Hankus, który w rozmowie z serwisem Eurosport.pl podzielił się swoją prognozą, jeszcze bardziej podgrzewając atmosferę przed rywalizacją na normalnej skoczni.
Biorąc pod uwagę dotychczasowe występy w Pucharze Świata i odporność psychiczną, myślę, że Kacper poradzi sobie na igrzyskach. Uważam, że ma szansę na lokaty w czołowej ósemce na obu skoczniach, choć na małej ciut większe
Sławomir Hankus wypowiedział się także na temat Kamila Stocha, nie kryjąc, że jest rozczarowany jego występami w zawodach Pucharu Świata. Ale podkreślił przy tym, że walka o medale igrzysk rządzi się swoimi prawami. I niejednokrotnie dochodzi podczas niej do niespodzianek czy nawet sensacji.
- Przed sezonem byłem bardziej pozytywnie nastawiony, zwłaszcza do skoków Kamila Stocha. Natomiast olimpijskie konkursy rządzą się swoimi prawami. Zdarzają się niespodzianki, a nasza reprezentacja na igrzyskach potrafi wznieść się na wyżyny. Pamiętamy choćby Stefana Hulę, który niespodziewanie prowadził po pierwszej serii zawodów na małej skoczni w Pjongczangu. Co prawda nie zdobył medalu, ale piąte miejsce było rewelacyjne. W Pekinie nikt nie spodziewał się, że Dawid Kubacki może stanąć na podium - stwierdził były trener Kacpra Tomasiaka.












