Horngacher "przejechał się" po sędziach. Trener Niemców wściekły. Grzmi po konkursie
Reprezentacja Niemiec była o krok od zdobycia medalu w konkursie duetów, ale sędziowie na trzy skoki przed końcem zdecydowali o anulowaniu wyników trzeciej serii, a co za tym idzie skoku Philippa Raimunda. Nie może więc dziwić, że wściekły przed kamerami Eurosportu stanął Stefan Horngacher. - To nie była dobra decyzja jury, żeby tak długo czekać - powiedział trener Niemców na gorąco.

Polscy kibice trzeci raz w trakcie tych igrzysk mogą świętować medal Biało-Czerwonych zdobyty na skoczni. Najpierw dwukrotnie świat zaskoczył Kacper Tomasiak, a potem dołączył do niego Paweł Wąsek, który wspólnie ze swoim młodszym kolegą zajął drugie miejsce w duetach.
Mogłoby być jednak inaczej, gdyby nie anulowana trzecia seria rywalizacji na trzy skoki przed końcem. Warunki na skoczni robiły się bardzo trudne, a jury przeciągało konkurs, robiło długie przerwy, co skutkowało zasypaniem torów najazdowych. Nie przeszkodziło to jednak Philippowi Raimundowi.
Horngacher wprost o jury. Jaśniej się nie dało
Niemiec w swoim ostatnim skoku na tych igrzyskach pofrunął na 136. metr i przypuścił atak na podium, a kto wie, może także złoty medal. Strata do Austriaków była ogromna, ale w tych warunkach przy niskim rozbiegu wszystko było możliwe. Ostatecznie jednak ten skok nie ma znaczenia, bo trzecią serię anulowano i uznano wyniki po drugiej.
To oznaczało, że Niemcy skończą na piątym miejscu, a Polacy na drugim. Decyzja nadeszła po bardzo długim czasie oczekiwania i była oczywiście bardzo bolesna dla Niemców. Po konkursie przed kamerami niemieckiego Eurosportu stanął trener reprezentacji Niemiec Stefan Horngacher.
- To nie była dobra decyzja jury, żeby tak długo czekać. Mają przecież radar pogodowy, mają wszystkie możliwości. Widzą przecież, że nadchodzi front pogodowy - wtedy trzeba może pewne rzeczy przewidzieć z wyprzedzeniem. A potem trzeba po prostu szybciej reagować - rozpoczął szkoleniowiec.
- Ten skok Philipp może sobie zapisać na plus, to jasne - to była super próba. On w ogóle tutaj świetnie skakał, byłem z niego bardzo zadowolony. Naprawdę wykonał świetną robotę i potrafił pokazać swoje możliwości. Ale cóż, ostatecznie jesteśmy o 0,3 punktu za medalem, co oczywiście nas boli - dodał Austriak.












