Horngacher oficjalnie wraca do Polski. Jednak zmiana. Jest komunikat PZN
Na początku maja wreszcie zakończyło się zamieszanie związane z powrotem Stefana Horngachera do reprezentacji Polski. Podpisanie kontraktu z Austriakiem miało poczekać do momentu, gdy zostanie wybrany nowy prezes krajowej federacji. Stało się jednak inaczej. Działacze zmienili zdanie i w poniedziałkowe popołudnie opublikowali stosowny komunikat. Formalności już dopełniono, dzięki czemu wybitny specjalista pojawi się na zgrupowaniu.

O możliwości dołączeniu Stefana Horngachera do sztabu Macieja Maciusiaka huczało od kończącego sezon 2025/26 weekendu w Planicy. Jako pierwszy informacjami podzielił się Jakub Balcerski z redakcji "sport.pl". Sensacyjny ruch nieśmiało zapowiedział następnie Adam Małysz. Obecny sternik związku nie przyznał tego wprost, ale przygotowywał kibiców na nadchodzącą niespodziankę. Po drodze pojawiły się jednak komplikacje. Dotyczyły one nadchodzących wyborów, które wyłonią nowego prezesa PZN.
Działacze stwierdzili, że ewentualny kontrakt z Austriakiem zostanie podpisany dopiero po nich. "Dzisiaj mieliśmy ogłaszać Stefana Horngachera. Jest jeszcze na to iskierka nadziei. Nowy zarząd PZN będzie chciał może o tym rozmawiać, pytanie czy Stefan chce tyle czekać. Przez ostatnie dwa miesiące Stefan Horngacher pracował bardzo mocno z Maćkiem Maciusiakiem i Michalem Doležalem nad całym planem przygotowań do nowego sezonu, że może mu być ciężko po prostu odpuścić pracę w Polsce" - powiedział Adam Małysz, cytowany przez Mateusza Ligęzę.
Kibice byli wściekli. Podobnie zresztą eksperci, którzy wywierali na działaczach presję. I udało im się, o czym na początku informował Tomasz Kalemba. "Austriak stawi się już na poniedziałkowym zgrupowaniu kadry. (…) Podobno udało się zmniejszyć nieco jego zarobki i już nie biły one tak po oczach działaczy. Jeszcze w poniedziałek zarząd PZN ma wydać oświadczenie do mediów w sprawie zamieszania wokół Austriaka" - pisał. Tak rzeczywiście się stało.
"Stefan Horngacher wraca do polskich skoków narciarskich! W ostatnich tygodniach prowadzone były intensywne negocjacje pomiędzy Polskim Związkiem Narciarskim a austriackim szkoleniowcem. Ich efektem jest wypracowanie spójnych ram organizacyjnych współpracy, obejmujących precyzyjny podział kompetencji, jasno określony zakres odpowiedzialności oraz długofalową wizję funkcjonowania systemu szkolenia" - czytamy w oficjalnym komunikacie PZN.














