Horngacher łączony z Polakami. Nie byłby sam, to już się dzieje. Sam ujawnił
Wiele wskazuje na to, że jeszcze w kwietniu polscy kibice skoków będą mieli powody do świętowania. Właśnie podczas obecnie trwającego miesiąca ma pojawić się niespodzianka zapowiadana przez Adama Małysza. Mówi się o powrocie Stefana Horngachera. Całkiem możliwe, iż do ojczyzny zawita inne znany w środowisku szkoleniowiec. Niedawno osiągnął on historyczny sukces wraz ze swoim podopiecznym.

Głośno o potencjalnym powrocie Stefana Horngachera do kraju nad Wisłą pierwszy raz zrobiło się przy okazji weekendu kończącego sezon Pucharu Świata. Na słoweńskiej ziemi sensacyjne informacje kolportował Jakub Balcerski. "To się wydarzy. Sam nie wierzę, że to mówię, ale udało mi się dzisiaj te informację potwierdzić" - mówił dobrze zorientowany dziennikarz w programie TVP "Trzecia seria". Dobre wieści dla kibiców od razu miał także Adam Małysz, choć nie chciał zdradzać szczegółów.
Prezes krajowej federacji zapowiedział niespodziankę, jaka prawdopodobnie wydarzy się w kwietniu. Fani od razu połączyli kropki i mają w głowach tylko i wyłącznie ponowny angaż austriackiego szkoleniowca w PZN. Czy trafili? Tego dowiemy się już niebawem. W międzyczasie dochodzą równie ciekawe informacje dotyczące Grzegorza Sobczyka. 45-latek był jednym z faworytów do zastąpienia Stefana Horngachera w niemieckiej kadrze.
Grzegorz Sobczyk także wróci do Polski? Może przyjść wraz z Horngacherem
Działacze zza naszej wschodniej granicy wybrali ostatecznie Andreasa Mittera. Obecny opiekun Władimira Zografskiego z tego właśnie powodu może powrócić do ojczyzny. Tak przynajmniej na łamach "sport.pl" spekuluje wspomniany wcześniej Jakub Balcerski. "Skoro Austriak ma znaleźć pracę w Polsce w roli tzw. "szefa szkolenia", to niewykluczone, że Sobczyk mógłby trafić tam za nim. Sam w rozmowie z TVP Sport przyznał, że rozmawiał o tym z Maciejem Maciusiakiem, ale 'ws.' na 'w sprawie' w bułgarskiej federacji czekają go dopiero po połowie kwietnia" - napisał żurnalista.
Byłby to kolejny hit w wykonaniu PZN. Władimir Zografski pod wodzą Grzegorza Sobczyka osiąga coraz lepsze wyniki, które potwierdzają spore umiejętności trenera. Niedawno obaj cieszyli się z pierwszego miejsca w TOP 10 w historii skoków w tym bałkańskim państwie.













