Historyczny skok dla Polski w Pucharze Świata. On już wiedział, od razu wielka radość [WIDEO]
Wiele wskazuje na to, że sezon 2025/26 będzie przełomowy dla polskich skoków narciarskich. Nie mamy w tym przypadku na myśli mężczyzn, a kobiety. Podopieczne Marcina Bachledy kolejny raz pokazały się z dobrej strony, tym razem w Falun. Życiowy wynik osiągnęły dziś Anna Twardosz oraz Pola Bełtowska. Zwłaszcza pierwsza z pań ma się z czego cieszyć, ponieważ uplasowała się w czołowej dziesiątce. Oto jak wyglądała próba, która dała jej "personal best". Reakcja głównego szkoleniowca mówiła wszystko.

Mało który kibic zapewne spodziewał się, że praca Marcina Bachledy nad zawodniczkami z kraju nad Wisłą przyniesie aż tak szybkie efekty. Panie z sezonu na sezon spisują się coraz lepiej, co doskonale widać po wynikach. W obecnie trwającej kampanii samą siebie przechodzi jednak Anna Twardosz. Po błysku w Lillehammer 24-latka nie zamierzała się zatrzymywać. I tym razem w Falun uplasowała się w pierwszej dziesiątce.
O tym, iż w Szwecji może być dobrze świadczyły już wypowiedzi z Norwegii. "Nie ukrywam, że w sytuacji, w jakiej byłam, bardzo pomogło mi doświadczenie z lata, kiedy regularnie punktowałam. Poczułam znowu pewność siebie. Wciąż jednak muszę mocno pracować nad pozycją w locie, bo na razie lepsza jestem na dojedzie i na progu" - mówiła Tomaszowi Kalembie z Interia Sport tuż po tym, gdy okazała się najlepszą z "Biało-Czerwonych". Wyczyn ten powtórzyła kilka dni później niecałe 400 kilometrów dalej.
Tak Anna Twardosz sięgnęła po dziesiąte miejsce w Falun. Kolejny błysk Polki
Dobry humor 24-latka miała już po pierwszej próbie, która na półmetku dała jej dwunastą lokatę. Anna Twardosz chciała jednak więcej i swego dopięła, notując awans o dwie pozycje. "Skacze w okolicach tego, co trzeba było zrobić, aby objąć prowadzenie. Uśmiechnięty Marcin Bachleda. (...) Jest pierwsze miejsce i najwyższy wynik w historii Anny Twardosz. Ona w najgorszym przypadku będzie dwunasta, więc to już jest jej personal best. Wcześniej zrobiła to Pola Bełtowska" - nie mógł nachwalić się zawodniczki komentator Eurosportu. Wspomniany skok udostępniamy poniżej.
Na świętowanie nie ma zbyt wiele czasu. Jutro czołowe zawodniczki globu przenoszą się na duży obiekt, gdzie także liczymy na podobne wyniki. Nie tylko Anny Twardosz, ale też pozostałych kadrowiczek. Kwalifikacje zaplanowano na godzinę 18:00. Poprzedzi je oficjalny trening.













