Gorąco wokół Domena Prevca, a teraz taki komunikat przed igrzyskami. Lider Pucharu Świata rezygnuje
25. zimowe igrzyska olimpijskie formalnie rozpoczną się w piątek szóstego lutego. Na ten dzień zaplanowano ceremonie otwarcia. Już w czwartek pierwsze olimpijskie próby wykonają skoczkowie, którzy wieczorem na skoczni normalnej będą mogli oddać aż trzy skoki treningowe. Jak się okazuje, z prawa startu zrezygnowali wszyscy Słoweńcy, na czele z Domenem Prevcem.

Przed 25. edycją zimowych igrzysk olimpijskich wydaje się jasne, że faworyt do złotych medali w konkursach indywidualnych skoczków jest jeden. Mowa oczywiście o Domenie Prevcu. Powtarza się sytuacja z 2014 roku, gdy w takiej samej roli na igrzyska w Soczi leciał Kamil Stoch.
Wówczas Polak wywiązał się z zadania w sposób wzorowy, wygrywając oba olimpijskie konkursy, a w pierwszym - na skoczni normalnej, znokautował konkurencję. Na podobne wyniki liczą obecnie w Słowenii. Prevc będzie w Predazzo pod ogromną presją, a każdy inny medal niż złoty, może stanowić rozczarowanie.
Prevc rezygnuje. Nie wystąpi w czwartek
Formalnie igrzyska olimpijskie we Włoszech rozpoczną się w piątek 6 lutego. Na ten dzień zaplanowano ceremonie otwarcia. Sytuacja skoczków jest jednak nieco inna. Już w czwartek 5 lutego dostaną oni bowiem możliwość przetestowania mniejszego z obiektów olimpijskich w Predazzo.
Na godzinę 20:00 w czwartek zaplanowano aż trzy serie treningowe. Jak się okazuje, na starcie nie stawią się Słoweńcy. "Słoweńcy z Domenem Prevcem na czele odpuszczają czwartkową sesję treningową w Predazzo. Na skoczni pojawią się dopiero w niedzielę" - przekazał Kacper Merk.
Dziennikarz Eurosportu dodał także, że na starcie nie zobaczymy Włochów oraz Arttiego Aigro. Łącznie zobaczymy więc tylko 43 skoczków. W tym gronie są oczywiście Polacy, którzy wystąpią w składzie: Kamil Stoch, Paweł Wąsek oraz Kacper Tomasiak. Relacja tekstowa na żywo na Sport.Interia.pl.












