Głośno wokół powrotu Horngachera do Polski. Niemcy już wiedzą. Wymowny gest mistrza
Stefan Horngacher rozstał się z reprezentacją Niemiec. Austriacki szkoleniowiec być może wkrótce obejmie stanowisko w Polskim Związku Narciarskim. Wokół niego zapanowała jednak pewnego rodzaju zmowa milczenia. Niemcy już jednak wiedzą jaka czeka go przyszłość. Wymowna była reakcja Andreasa Wellingera w rozmowie z TVP Sport.

Stefan Horngacher postanowił, że po sezonie 2025/26 zakończy swoją wieloletnią pracę w Niemieckim Związku Narciarskim (DSV). Austriak przez siedem lat prowadził niemieckich skoczków do wielu sukcesów.
Prawdopodobnie nie zostanie długo bezrobotny. W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że ma wrócić do Polski. Jako pierwszy poinformował o tym dziennikarz Jakub Balcerski i miało to miejsce tuż po finale sezonu w Planicy. Sam Adam Małysz wypowiada się w tej sprawie tajemniczo.
Zmowa milczenia ws. powrotu Horngachera. Niemcy już wiedzą
"Na pewno przed 15 kwietnia nic nie powiem. To byłoby niesprawiedliwe, gdybym udzielił jednej redakcji takiej informacji (uśmiech). Rozmawiamy na pewno. Nie mówię, że akurat z Horngacherem, ale chcemy stworzyć coś na przyszłość. Mam nadzieję, że nam się uda. Na razie nie jest to jeszcze potwierdzone, więc nie mogę zdradzać szczegółów" - podsumował prezes PZN w TVP Sport.
Niemcy doskonale znają te doniesienia. Andreas Wellinger w rozmowie z TVP Sport wypowiedział się wprost na temat przyszłości Horngachera. - Słyszałem o tym, ale nie wiem, czy to już oficjalne, więc... - zawiesił się mistrz olimpijski sprzed 8 lat i przejechał palcem po ustach sugerując, że nie może nic powiedzieć.
Wellinger miał w ostatnich latach wiele problemów sportowych, ale w końcówce obecnego sezonu udało mu się wrócić na właściwe tory. Duża w tym zasługa Horngachera.
- Największą siłą Stefana jest to, że w drużynie wychodzi przed szereg. Nawet gdy wyniki nie są najlepsze, to obejmuje przodownictwo, odciąża nas od chociażby od obowiązków medialnych. Możemy skupić się na skakaniu, przygotowaniu i treningach. Przez ostatnie siedem lat mieliśmy swoje trudne chwile, ale łączyły się z tymi dobrymi. Sporo zwycięstw, pozytywnych emocji. Czas na nowy rozdział dla nas i dla Stefana - powiedział.
30-latek wybrał także jedno najlepsze wspomnienie z Horngacherem. - Na pewno wyróżnię moje zwycięstwo w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni 2023/2024. Niesamowite emocje wzbudził we mnie triumf przed 25-tysięczną publicznością - wspominał.













