Tegoroczny Puchar Świata w skokach narciarskich będzie wyglądał nieco inaczej. Po raz pierwszy zawody rozpoczną się na początku, a nie pod koniec listopada. Na kilka dni przed nowym sezonem Karl Geiger udzielił wywiadu lokalnym mediom, w którym wyjawił, co uważa o decyzji FIS związanej z wykluczeniem rosyjskich sportowców. Niemiec odniósł się również do "problematycznego kombinezonu", w którym startował na igrzyskach.
Kubacki, Stoch i Żyła pójdą do wojska? Małysz potwierdza
Geiger wspomina kontrowersyjny kombinezon z igrzysk i broni rosyjskich sportowców
W wywiadzie z niemieckim portalem ''Sport. de'' podopieczny Stefana Horngachera szczerze powiedział, co sądzi zakazie występowania w konkursach sportowców reprezentujących rosyjskie barwy. Według niego sportowcy nie powinni być powiązani z polityką.
Uważam, że ta wojna musi mieć jakieś konsekwencje. Możemy razem dawać temu przykład. Żal mi jest po prostu tych sportowców. Posiadamy ograniczoną ilość czasu na uprawianie tego sportu. W skokach narciarskich ta drużyna z roku na rok rosła, w przeciwieństwie do narciarstwa biegowego czy biathlonu. Płacą za błędy, których nie popełnili. Sam nie wiem, jaką ostatecznie podjąłbym decyzję w tej sprawie.
Niemiecki sportowiec odniósł się również do sytuacji z igrzysk olimpijskich z Pekinu. Mowa oczywiście o kontrowersyjnym kombinezonie, w którym startował w Chinach.
Zmiany, które są teraz wprowadzane idą ku lepszemu. Sport powinien być sprawiedliwszy i bardziej przejrzysty. Kombinezon pozostaje jednak obiektem elastycznym, dostosowanym do ciała, które też nie jest takie samo na co dzień. Dlatego uważam, że zawsze będzie to trudny temat. Mam nadzieję, że to, co wydarzyło się na igrzyskach, już się nie powtórzy. Moim zdaniem nie był to problem z ówczesnymi przepisami, ale z procedurą kontrolną.
Dawid Kubacki zostanie ojcem po raz drugi. Żona podzieliła się dobrą nowiną












