FIS wprowadza zmiany. Ucierpią także polscy skoczkowie. "To absurd"

Dawid Kubacki i Kamil Stoch
Dawid Kubacki i Kamil StochAndrzej IwanczukReporter

Zobacz również:

Dawid Kubacki o wyjątkowości złotego medalu igrzysk europejskich. WIDEOINTERIA.TVINTERIA.TV

Rafał Kot otwarcie krytykuje działania FIS

Jestem trochę zdegustowany, a nawet lekko przerażony wyczynami FiS już od dwóch lat. Decyzje podejmowane przez federację w sprawach skoków narciarskich nie idą w dobrym kierunku. Owszem, idea, żeby promować dyscyplinę, organizować konkursy w miejscach, gdzie nie jest ona zbyt popularna, otwierać się na nowe kontynenty... to wszystko ma jakiś sens i jestem za. Natomiast teraz kuriozalnie wymyślono, jak spopularyzować skoki u, mówiąc brzydko, maluczkich tego sportu. Ktoś pomyślał, że dobrze będzie osłabić mocniejszych. Nie tędy droga
powiedział wprost.
W kadrach, które przodują na świecie i tak nierzadko jest tłok. Każdy chce skakać w Pucharze Świata i rozwijać się dynamicznie. Teraz wielu zawodników straci miejsca w swoich reprezentacjach, a co za tym idzie zapał. Być może przez to niektórzy skończą kariery, bo już widać skutki tej decyzji. Pytam się tylko, w imię czego? Dlaczego zmieniamy coś, co jest dobre? Ciekawi mnie również, jak będą wyglądały kwalifikacje. Bo przecież niejednokrotnie liczba uczestników konkursów jest stosunkowo niewielka. Dlaczego w takim razie nie organizować od razu samych konkursów, tzn. bez prologów? Odnoszę przykre wrażenie, że ktoś podejmujący decyzje rzuca kostką albo w ogóle się na tym nie zna
stwierdził.

Zobacz również:

Reprezentacja Polski: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Aleksander Zniszczoł
Reprezentacja Polski: Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Kamil Stoch i Aleksander ZniszczołJure Makovec / AFPAFP
Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki
Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid KubackiCHRISTOF STACHE / AFPAFP
Rafał Kot
Rafał KotMarek DybaśReporter