Fatalny weekend polskiego skoczka w Zakopanem. Zakończyło się dyskwalifikacją
Jakub Wolny był jednym z "pewniaków", których do Zakopanego zabrał ze sobą Thomas Thurnbichler. Już po piątkowych treningach stało się jednak jasne, że będzie trudno o to, aby te słowa austriackiego szkoleniowca się potwierdziły. Wolny nie wystartował w konkursie drużynowym, a niedzielny konkurs indywidualny zakończył dyskwalifikacją za rozmiar kombinezonu.

Jakub Wolny w pewnym momencie tego sezonu dawał nadzieję na to, że będzie jednym z tych skoczków, którzy pod wodzą Thomasa Thurnbichlera wyraźnie urosną. Niestety tak naprawdę był to tylko weekendowy przebłysk, a może zwyczajnie dopasowanie skoczni.
Trzeba jednak przyznać, że dobra forma, jaką pokazywał Wolny błyskawicznie gdzieś zaginęła. Mimo tego trener Thurnbichler po mistrzostwach Polski na Wielkiej Krokwi jasno stwierdził, że Wolny jest jednym z "pewniaków" na Puchar Świata w Zakopanem.
Wolny zdyskwalifikowany. Kombinezon zaważył
Już piątkowe skakanie na skoczni w stolicy Tatr pokazało jednak, że ta decyzja obronić się nie musi. Wolny nie znalazł się bowiem w zespole, który desygnował do walki w konkursie austriacki szkoleniowiec. Jego miejsce zajął Kamil Stoch, który spisał się przyzwoicie.
Sam Wolny zaś szansę na poprawę dostał w niedzielnym konkursie indywidualnym, ale zdecydowanie jej nie wykorzystał. 124 metry, jakie osiągnął w swojej próbie w pierwszej serii, nie pozwalało mu marzyć o tym, aby wystąpić w drugiej serii.
Nawet jeśli tak jednak było, to z tych nadziei odarł Polaka kontroler sprzętu. Ten uznał bowiem, że kombinezon naszego skoczka nie spełnia przyjętych wymagań i zdyskwalifikował Wolnego. Los Polaka podzieliło jeszcze dwóch skoczków. Zdyskwalifikowani zostali bowiem także Danił Wasiljew oraz Keichi Sato.










