Reklama

Reklama

Fatalne wieści dla polskich skoczków i rywali! "Wszyscy są rozczarowani"

Od wczoraj wiadomo, że w zimowym kalendarzu Pucharu Świata w skokach narciarskich jednak nie zagoszczą na powrót zawody w Iron Mountain w Stanach Zjednoczonych. Głos w sprawie zabrał Sandro Pertile, dyrektor Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

Zawody w Iron Mountain miały odbyć się w lutym 2023 roku, ale sprawa "umarła". Komunikat przekazał FIS, informując, że turnieje zostają odwołane z powodów technicznych i finansowych.

Tym samym wielki powrót najważniejszego cyklu w skokach narciarskim do USA, po 19 latach, trzeba jeszcze odłożyć w czasie.

Sandro Pertile tłumaczy decyzję: Brak wystarczających środków finansowych

Głos na ten temat zabrał najważniejszy obecnie człowiek w świecie skoków, Sandro Pertile.

- Zorganizowanie Pucharu Świata w 2023 roku było bardzo ambitnym celem. W ciągu ostatnich miesięcy, podczas których ciężko pracowaliśmy, zdaliśmy sobie sprawę, że nie damy rady zdążyć przed planowanym terminem. Między innymi dlatego, że nie mamy wystarczających środków finansowych na potrzebną infrastrukturę. To rozczarowujące dla nas wszystkich, ale musimy być realistami - powiedział sternik PŚ w skokach, cytowany na oficjalnej stronie FIS.

Reklama

Włoch dodał jeszcze to: - Sam byłem na miejscu w Iron Mountain i jestem w stałym kontakcie z organizatorami. Wiem, jak ciężko pracowali i wiem, jak rozczarowany jest teraz komitet organizacyjny.

W najbliższym czasie okaże się, gdzie zostaną przeniesione konkursy z 11 i 12 lutego. 

Najbliższa edycja Pucharu Świata rozpocznie się w dniach 5-6 listopada w Wiśle. Z kolei w połowie stycznia areną dwóch konkurów będzie Zakopane.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL