Dyskwalifikacja Konrada Tomasiaka. PZN oficjalnie potwierdził, jest protokół
Trwa czwarta i ostatnia w tym sezonie edycja Orlen Cup w Zakopanem. Na poniedziałkowej liście zwycięzców zabrakło świetnie spisującego się Konrada Tomasiaka. Okazuje się, że młodszy brat naszego multimedalisty olimpijskiego w ogóle do rywalizacji nie przystąpił, bo został zdyskwalifikowany. Oficjalnie potwierdził to Polski Związek Narciarski, publikując protokół z zawodów.

Od poniedziałku 16 marca w Zakopanem rozgrywane są konkursy w ramach czwartej i ostatniej w sezonie 2025/2026 edycji Orlen Cup. Na pierwszy ogień poszły zmagania na obiektach HS-70 oraz HS-105. Na otwarciu imprezy nie zabrakło spektakularnego wyczynu. Na Średniej Krokwi Kamil Waszek poszybował na odległość 110,5 metra, czym poprawił rekord skoczni. Był to najdłuższy skok w całym dniu rywalizacji, który dał juniorowi triumf w swojej kategorii. Drugi był Wiktor Szozda, a trzeci Łukasz Łukaszczyk.
W pozostałych kategoriach wiekowych zwyciężali Kacper Juroszek (senior), Szymon Sarniak (junior młodszy), Kamila Karpiel (kobiety), Kereichan Kabdukka (młodzik) oraz Paweł Wałach (chłopiec starszy). O pechu może mówić Konrad Tomasiak, brat naszego medalisty olimpijskiego. Został bowiem zdyskwalifikowany.
Konrad Tomasiak zdyskwalifikowany w Zakopanem
Kibice mogli być zaskoczeni, że w zestawieniu podiów za poniedziałkowy Orlen Cup zabrakło Konrada Tomasiaka. Zwłaszcza, że w lutowej edycji cyklu brat Kacpra nie miał sobie równych. Wygrał zawody w kategorii junior młodszy, oddając na Średniej Krokwi próby na odległość 105,5 i 103 m. Nad drugim Szymonem Sarniakiem uzyskał aż 20 punktów przewagi, a nagranie z próby zamieścił Polski Związek Narciarski.
Teraz młodszy z braci Tomasiaków do Zakopanego znów przyjechał, lecz - jako jedyny z pozostałych 32 uczestników jego kategorii - został zdyskwalifikowany i nie wziął udziału w konkursie. Taka informacja widnieje w oficjalnym protokole PZN. Skąd taka decyzja? Tego nie ujawniono.
Chwilę przed czwartą edycją Orlen Cup Konrad Tomasiak brał udział w cyklu Alpen Cup w Hinterzarten. I w sobotę i w niedzielę (14-15 marca) był 7. To najlepiej z całej biało-czerwonej kadry. W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Kamil Waszek (8.) oraz Łukasz Łukaszczyk (9.).
W tym sezonie, pod koniec lutego, niespełna 17-letni Tomasiak (17. urodziny obchodzić będzie 23 kwietnia) wywalczył złoty medal na XXXII Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Sportach Zimowych Małopolska 2026. Wówczas zwyciężył ze sporą przewagą 26,8 pkt nad drugim Szymonem Sarniakiem i 45,4 pkt nad trzecim Szymonem Byrskim. Na triumf zareagował ze spokojem. Z dystansem ocenił wtedy swoje skoki.
Wiadomo, że mogło być lepiej, ale są na takim solidnym poziomie. Ten pierwszy był dobry, w drugim troszkę zepsułem, ale ogólnie dobrze
O młodszym bracie Kacpra Tomasiaka bardzo pozytywnie wypowiadają się ludzie ze środowiska skoków narciarskich. "Zawsze powtarzam ich tacie, że oni są bardziej jak ogień i woda! Kacper to woda, a Konrad to ogień. Obaj są bardzo mocni na progu. Mam nawet wrażenie, że Konrad jest pod tym względem lepszy od Kacpra" - opowiadał w TVP Sport Sławomir Hankus, jeden z pierwszych trenerów najstarszego z braci Tomasiaków. Przekonywał, że "za dwa-trzy lata Konrad będzie podążał śladami Kacpra".
Trzy grosze dorzucił również Paweł Niemczyk, prezes klubu LKS Klimczok Bystra, w którym trenują bracia Tomasiakowie. Potwierdził, że istotnie Konrad różni się od starszego brata zwłaszcza jednym. "To jest całkiem inny charakter. Ale nie taki, żeby trenerzy sobie z nim nie mogli poradzić. Wszyscy szkoleniowcy go chwalą. Każdy mówi, że to bardzo duży talent" - podsumował dla Sport.pl.













