Dwa rekordy skoczni w jednym konkursie. Tomasiak bił się o TOP 10, zdecydował drugi skok
Skoczkowie po weekendzie w Lillehamer przetransportowali się do Falun, gdzie na wtorek zaplanowano rywalizację na skoczni normalnej HS95. W treningach i kwalifikacjach najlepiej z Polaków spisywał się Kacper Tomasiak. Tak samo było także w konkursie, w którym nastolatek zajął 12. miejsce, a niedaleko za nim uplasował się Kamil Stoch. Wygrał Stefan Kraft.

Reprezentacja Polski w skokach narciarskich sezon rozpoczęła być może nawet lepiej, niż się spodziewaliśmy. Po kompletnie nieudanych poprzednich latach przyszedł mały przełom. Ten dotyczy szczególnie Kamila Stocha, który rozpoczął rywalizację w najlepszym stylu od kilku lat.
Oprócz niego nieco niespodziewanie szansę dostał i doskonale z niej korzysta - Kacper Tomasiak, który jako junior w Pucharze Świata prezentuje się bardzo dobrze i jest drugim najlepszym Polakiem. Oprócz tego pojedyncze próby w wykonaniu Dawida Kubackiego, Piotra Żyły i Pawła Wąska mogą dawać nadzieje.
Tomasiak najlepszym z Polaków. Pierwsza taka seria w karierze
Po całkiem udanym weekendzie w Lillehamer karuzela Pucharu Świata przeniosła się do Szwecji, a konkretnie Falun. Na wtorek zaplanowano rozegranie treningów, kwalifikacji oraz konkursu na skoczni normalnej. Tym razem przed zawodami najlepiej z Biało-Czerwonych spisał się Kacper Tomasiak, a nie Kamil Stoch.
Skakanie wśród Polaków rozpoczął Aleksander Zniszczoł, który jak na razie w tym sezonie zawodzi. Nasz zawodnik osiągnął 89,5. metra i musiał czekać na to, czy zdoła awansować do drugiej serii konkursowej. Nieco lepiej spisał się Paweł Wąsek, który miał gorsze warunki, a wylądował tylko metr bliżej. Na awans również musiał jednak czekać.
Pół metra bliżej niż Wąsek wylądował Piotr Żyła i po jego skoku do drugiej serii awans zapewnił sobie właśnie 26-letni skoczek. Niedługo po Żyle na belce zasiadł Dawid Kubacki, który trafił na niezłe warunki. Te nie pozwoliły mu jednak odlecieć. Nasz mistrz świata ze skoczni normalnej osiągnął 88,5. metra i również musiał wyczekiwać.
Kilka minut później na rozbiegu zameldował się Kacper Tomasiak, który trafił na dość neutralne warunki i wylądował na odległości 93. metrów w bardzo dobrym stylu. Po swoim skoku wyraźnie prowadził. Wyprzedził go dopiero skaczący z numerem 36. na plastronie Władimir Zografski.
Bardzo podobnie spisał się Kamil Stoch, który wykorzystał niezłe warunki i wylądował na odległości 93,5. metra. Noty miał identyczne, jak 18-latek, ale z racji na więcej punktów odjętych za wiatr, to młodszy ze skoczków był nieco wyżej. Strata wynosiła jednak ledwie 2,2 punktu.
Ostatecznie po pierwszej serii z dużą zaliczką prowadził Stefan Kraft, który lotem na 97,5. metra ustanowił rekord skoczni. Najlepszym z Polaków był ósmy Kacper Tomasiak ze stratą niespełna dwóch punktów do podium. 12. miejsce zajmował Kamil Stoch, a do drugiej serii zakwalifikował się także Paweł Wąsek.
Obniżona belka nie przeszkodziła Polakom. Znakomita druga seria
Sędziowie przed startem drugiej serii zdecydowali się obniżyć belką. Jako pierwszy z Polaków na rozbiegu pojawił się Paweł Wąsek, który osiągnął 90. metrów i po swojej próbie był drugi. Ten wynik nie pozwolił Wąskowi na awans w klasyfikacji. Zakończył konkurs na 27. miejscu.
Z każdą kolejną upływającą minutą warunki na skoczni stawały się coraz bardziej lotne. Skorzystał z nich Felix Hoffman, który osiągnął 97. metrów i tą próbą zaatakował czołową dziesiątkę. Na to samo z pewnością liczyliśmy w przypadku Kamila Stocha, który trafił na dobre warunki.
Nasz mistrz wylądował na 93. metrze i na awans do TOP10 liczyć raczej nie mógł. Wciąż wyczekiwaliśmy jednak na to, co pokaże Kacper Tomasiak, który realnie mógł myśleć o ataku nawet na podium. Przed nim wyśmienitą próbę zakończoną na 97. metrze zaprezentował Jan Hoerl.
Nastolatek z Polski nie odtworzył skoku Austriaka, ale 93. metry wstydu bez wątpienia nie przynosiły. Piąte miejsce po lądowaniu mogło wskazywać na to, że Tomasiak niestety nie zdoła utrzymać miejsca w czołowej dziesiątce. Po Tomasiaku rozpoczął się festiwal bardzo dalekich skoków.
Kolejną znakomitą próbę w tym sezonie pokazał Philipp Raimund, który o dwa metry pobił rekord skoczni ustawiony kilkadziesiąt minut wcześniej przez Stefana Krafta. Niemcowi zabrakło ledwie pół metra do granicy setnego metra. Wszystkich pogodził właśnie Kraft, który mimo dobrej próby rekordu nie odzyskał.
Co jednak najważniejsze dla Austriaka, udało mu się zwyciężyć w tym bardzo pasjonującym konkursie z przewagą nieco ponad dwóch punktów nad Anze Laniskiem. Ostatecznie najlepszym z Polaków był Kacper Tomasiak, który zakończył rywalizację na 12. miejscu, 15. lokata przypadła Stochowi.
Wyniki wtorkowego konkursu w Falun:
1. Stefan Kraft - 249.9 pkt
2. Anze Lanisek - 247.7 pkt
3. Philipp Raimund - 244.9 pkt
...
12. Kacper Tomasiak - 231.0 pkt
15. Kamil Stoch - 228.5 pkt
27. Paweł Wąsek - 214.2 pkt
31. Aleksander Zniszczoł - 107.8 pkt
33. Dawid Kubacki - 106.8 pkt
35. Piotr Żyła - 106.5 pkt











