Doniesienia o rodzicach Tomasiaka. Oto co zrobili. Nie mogło być inaczej
Stało się - Kacper Tomasiak został w poniedziałek wicemistrzem olimpijskich w skokach narciarskich, zdobywając srebrny medal na normalnym obiekcie w Predazzo. Cudne skoki 19-letniego skoczka widział z bliska prezes jego klubu LKS Klimczok Bystra Paweł Niemczyk, który ujawnił, jak na niewiarygodny sukces syna zareagowali jego rodzice - Kinga oraz Wojciech Tomasiakowie, którzy oglądali zawody u jego boku.

Czy to może się udać? - to pytanie zadawało sobie zapewne przed poniedziałkowym olimpijskim konkursem igrzysk olimpijskich na normalnym obiekcie wielu fanów skoków narciarskich w Polsce. Bo Kacper Tomasiak swoimi treningowymi skokami wlał w nasze serca nadzieję na to, że to może być piękny biało-czerwony dzień w Predazzo. I był. Genialny 19-latek wywalczył srebrny medal, przegrywając tylko z reprezentantem Niemiec Philippem Raimundem.
To gigantyczny sukces Kacpra Tomasiaka, który został tym samym najmłodszym polskim medalistą zimowych igrzysk olimpijskich w historii. A przy jego genialnych skokach wspierali go jego rodzice - Kinga oraz Wojciech Tomasiakowie. Towarzyszył im Paweł Niemczyk - prezes klubu LKS Klimczok Bystra, do którego przynależy nasz wicemistrz olimpijski. To właśnie on opowiedział w rozmowie z portalem Sport.pl, jak na medal syna zareagowali małżonkowie. A wszystko odbyło się wedle scenariusza, który łatwo przewidzieć. Nie mogło być inaczej.
Nie jesteśmy w stanie rozmawiać. Panuje tu ogromne wzruszenie. Oglądałem ten konkurs w towarzystwie rodziców Kacpra i teraz razem płaczemy ze szczęścia. Co za piękna historia! Rodzice Kacpra Tomasiaka i ja pozdrawiamy polskich kibiców
Skoki narciarskie. Tak na medal syna zareagowali rodzice Kacpra Tomasiaka
Jego wypowiedzi cytuje także lokalny serwis Bielsko.biala.pl, który podkreśla, że Kinga i Wojciech Tomasiakowie do spółki z prezesem Klimczoka oglądali konkurs na żywo, w sercu wydarzeń w Predazzo.
- Emocje były bardzo duże. Po cichu liczyłem na medal. Po to tu przyjechałem. Jeszcze nigdy nie przeżyłem takich emocji, było bardzo dużo stresu. W szczególności przed drugą serią. Czwarta pozycja była bardzo dobra, świetna do ataku i tak się stało - powiedział przepełniony szczęściem Paweł Niemczyk.
I jak dodał, sam jeszcze kilka tygodni temu nie uwierzyłby w to, że Kacper Tomasiak może sięgnąć po olimpijski medal. - Nie, nie, w to, że Kacper pojedzie tak, rok temu rozmawialiśmy, że ktoś z młodych pewnie pojedzie na igrzyska. Miałem na myśli właśnie Kacpra i tak się stało. To już było wielkim sukcesem. A to, co się wydarzyło. To jest szok - przekazał.












