Reklama

Reklama

Doleżal zdradził w Wiśle. "Właśnie to męczy Stocha"

Co się stało, że drużyna polskich skoczków przez większość konkursu była na podium, a kilka razy nawet prowadziła, by wylądować na czwartym miejscu? - Nie jesteśmy zadowoleni, ale staramy się szukać pozytywów - mówi jej trener Michal Doleżal.

Trener Doleżal nie wyglądał na załamanego, sprawiał nawet wrażenie, że kontroluje sytuację, choć skoki jego podopiecznych, zwłaszcza Dawida Kubackiego tego nie potwierdzają.

- Chcieliśmy wypaść lepiej, zawsze walczymy o podium. Ono było na wyciągnięcie ręki. Nie jesteśmy zadowoleni z czwartego miejsca. Stać nas na czołową trójkę. Zawsze staramy się szukać pozytywów - mówił Czech.

Skoki narciarskie. Wisła. Doleżal: Skoki Stocha są powtarzalne, choć z jednym się męczy

- Długo było dobrze, ale niestety, wylądowaliśmy na czwartym miejscu. Owszem, byliśmy na prowadzeniu, ale liczy się wynik końcowy. Staramy się przeanalizować sytuację, wyciągnąć pozytywy z tych skoków i w tym kierunku pójdziemy dalej - zapowiada.

Reklama

Nie krył zadowolenia z występów lidera ekipy. Kamil Stoch w końcówce konkursu pociągnął zespół niczym za uszy, z szóstego na czwarte miejsce.

- U Kamila skoki są naprawdę powtarzalne. Trochę żałuję, bo on się męczy z tym, że potrzebuje potwierdzenia, pewności, iż każdy skok jest ok. Na razie tego nie ma, ale konkretnie u Kamila z tymi skokami jest bardzo dobrze - zapewnia trener polskiej kadry.

Skoki narciarskie. Wisła. Doleżal: Kubacki jest bez formy

Co się dzieje z Dawidem Kubackim, który zamiast przejmować pałeczkę po starszych kolegach, zawodzi na całej linii?

- Widać, że nie jest w formie. Ma ciągle problem przy wyjściu z progu. Wychodzi za wysoko, a później traci prędkość. Staramy się szukać pozytywów i poprawiać punkt po punkcie. Pierwszy skok Dawida był chyba trochę lepszy od drugiego. Fajnie wyszedł z progu, od razu położył się na narty. Potrzebował złapać trochę więcej oporu powietrza na narty, to na pewno by dalej odleciał - analizował Michal Doleżal.

Dopytaliśmy, czy u Kubackiego nie szwankuje też kwestia mentalna, skoro w pierwszym skoku nie zawiódł, a w drugim spadł z progu?

- Na pewno ona też zawodzi, skoro zawodnikowi brakuje pewności siebie. Wówczas skoki są różne. Raz taki, raz inny. Ogólnie jednak mentalnie Dawid jest mocny, ma silną głowę - uważa trener.

Co zamierza zrobić, by Kubacki się nie załamał?

- Do każdego występu podchodzimy jako drużyna, staramy się tak na to patrzeć. Jesteśmy jedną drużyną i o tym występie porozmawiamy wspólnie - zapowiada.

Skoki narciarskie. Wisła. Doleżal: Żyła robi postępy

Jak ocenia Piotra Żyłę?

- U Piotra potrafiła się prędkość najazdowa. Odzyskał czucie. Jego skoki są powtarzalne, szwankuje mu trochę końcówka lotu, ale teraz jest na innym, lepszym poziomie - szuka plusów czeski szkoleniowiec.

Komplementował też Andrzeja Stękałę.

- Zwłaszcza do pierwszego skoku podszedł zdecydowanie, nie przejmował się niczym. Oby tak dalej - mobilizuje 26-letniego zakopiańczyka trener.

Michal Doleżal wyjaśnił też, dlaczego wycofał w ekipę z próbnej serii na długo przed tym, zanim ją odwołano.

- Decyzja o odwołaniu serii próbnej przyszła późno. Ja wcześniej zdecydowałem o wycofaniu z niej naszych zawodników. Wiadomo, jakie były warunki. Nie było sensu ryzykować zdrowiem zawodników. To nie zawody. Na skoczni, przez te pod

Prosto z Wisły Michał Białoński, Dariusz Wołowski, Interia

CZYTAJ TEŻ: Adam Małysz szczerze o urodzinach i zarzutach Niemców "Polacy odpalili tajną broń"

Kamil Stoch po upadku: Będzie malinka, ale na tyłku

Dawid Kubacki skomentował swoje skoki w Wiśle Malince

Michal Doleżal tak widzi skład na drużynówkę. Komentuje też kwalifikacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama