Dawidowi Kubackiemu groziła dyskwalifikacja. "Wadził się na belce"
To był koszmarny konkurs drużynowy dla Polaków w mistrzostwach świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Nie było żadnej przyjemności z oglądania skoków Biało-Czerwonych. Właściwie nie zawiódł tylko Piotr Żyła. Za to Dawid Kubacki omal nie został zdyskwalifikowany. Skoczek tłumaczył, co się stało.

Ostatni dzień mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie przyniósł nieoczekiwane emocje. To był jeden z najbardziej kuriozalnych konkursów w ostatnich latach.
Najpierw w tajemniczy sposób spadły na najazd narty Domena Prevca. Na szczęście jednak nic się nie stało. Zjechały same i wybiły się z progu. Niektórzy żartowali, że poleciały dalej niż nasi skoczkowie.
Przeszkoda na drodze Dawida Kubackiego. O krok od dyskwalifikacji
Druga seria rozpoczęła się od protestu Słoweńców. Oni najpierw przystąpili do rywalizacji. Po czym okazało się, że rezygnują, ale ostatecznie wrócili.
W serii finałowej, odbywającej się przy gęstym i mokrym śniegu, nagle na belce zaczął machać rękami Dawid Kubacki. Od kilku sekund już paliło się zielone światło, ale nasz skoczek nie ruszał.
- Kibiców chciałem pozdrowić - śmiał się nasz multimedalista olimpijski, kiedy zapytaliśmy go o to, dlaczego tak machał rękami na belce.
Jeden pan się zagapił i stał sobie cały czas z dmuchawą w torach. Chciałem mu zatem zwrócić jakoś uwagę. I na tym się kończy cała sprawa, bo zdążył ją jeszcze ściągnąć na zielonym. Ruszyłem zatem w przepisowym czasie
Najlepiej to, co spotkało 35-latka, skomentował Piotr Żyła: - Wadził się na belce.
Kubacki: seria niefortunnych zdarzeń
Nasz skoczek zauważył, że niedziela obfitowała w pozasportowe wydarzenia, ale to jest wpisane w sport.
- Seria niefortunnych zdarzeń - skomentował.
Kubacki skakał w drużynówce słabo. Ani razu nie przekroczył granicy 170 metrów.
Cudów nie było, choć na skocznię przyszedłem z jasnym planem. Starałem się go wykonać najlepiej, jak potrafię. Wydawało się, że w tych skokach była poprawa, ale niestety efekt był ten sam. I nie chciało lecieć
Konkurs drużynowy wygrała niespodziewanie Japonia przed Austrią i Norwegią. Polska była ósma aż 148,4 pkt. za Szwajcarią.
Z Oberstdorfu - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













