Co z mistrzostwami Polski w skokach narciarskich? Adam Małysz zabrał głos
Nie doszły do skutku zaplanowane na piątek (22 grudnia) mistrzostwa Polski w skokach narciarskich. Te miały się odbyć na Wielkiej Krokwi im. Stanisława Marusarza w Zakopanem, ale warunki zagrażały zdrowiu zawodników. Co zatem z tą imprezą? Czy tej zimy poznamy mistrza kraju? Wiele wskazuje na to, że nie.

Już przed czterema laty mieliśmy taką sytuację, że mistrzostwa Polski w zimie nie doszły do skutku. Teraz zanosi się na to, że po raz drugi w historii dojdzie do tego.
Kalendarz w skokach narciarskich jest tak napięty, że nie ma kiedy wcisnąć mistrzostw kraju. W przeszłości zdarzało się, że odbywały się one pod koniec marca. Tyle że od kilku lat sezon Pucharu Świata kończy się właśnie w tym terminie. W związku z tym trudno przypuszczać, by Polski Związek Narciarski decydował się na przeprowadzenie zawodów w kwietniu.
Skoki narciarskie. Wiatr zagrażał zdrowiu zawodników. Co z mistrzostwami Polski?
W piątek warunki w Zakopanem uniemożliwiały skakanie. Najwcześniej z rywalizacji wycofały się nasze panie, które nie chciały skakać, bo na skoczni wiatr nie tylko był mocny, ale również solidnie kręcił.
To są warunki, które są bardzo niebezpieczne dla zdrowia mnie tylko zawodniczek, ale i doświadczonych zawodników
Jego słowa potwierdzał Thomas Thurnbichler, szkoleniowiec naszej męskiej reprezentacji.
- Była nadzieja, bo prognozy pogody mówiły o tym, że wiatr ma się uspokoić. Mocno jednak kręcił. I to było bardzo niebezpieczne. Dostać taki podmuch z boku... Nawet nie chcę myśleć - mówił Adam Małysz, prezes PZN, w rozmowie z Interia Sport.
Zapytany o to, czy tej zimy odbędą się jeszcze mistrzostwa Polski, odparł:
Zobaczymy, ale na pewno nie będziemy robić nic na siłę. Już wcześniej walczyłem o to, by mistrzostwa Polski były rozgrywane latem. Tak, jak to ma miejsce w innych krajach. W tym roku rozegraliśmy już mistrzostwa Polski na Średniej Krokwi końcem października.
Zobacz również:











