Co dalej z Kamilem Stochem? Dwukrotny mistrz świata nie ma złudzeń ws. Polaka
Decyzja Thomasa Thurnbichlera o braku powołania Kamila Stocha na mistrzostwa świata w Trondheim wywołała poruszenie i rozpoczęła dyskusję na temat przyszłości trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Czy skreślenie z kadry przed najważniejszą imprezą sezonu to zwiastun końca kariery wybitnego skoczka? O to w rozmowie z "Faktem" zapytano mistrza olimpijskiego w drużynie i dwukrotnego indywidualnego mistrza świata Martina Schmitta, który nie pozostawił złudzeń co do możliwości "Orła z Zębu".

Ogłoszenie składu reprezentacji Polski na mistrzostwa świata w Trondheim wywołało olbrzymie poruszenie. Thomas Thurnbichler postawił na Pawła Wąska, Aleksandra Zniszczoła, Dawida Kubackiego, Piotra Żyłę i Jakuba Wolnego, a skreślił Kamila Stocha. Brak trzykrotnego mistrza olimpijskiego w kadrze był szeroko komentowany.
Jan Ziobro w rozmowie z Interią przyznał, że gdyby on był trenerem, postawiłby na sześciu, a nie na pięciu zawodników. A to dlatego, że patrząc na suche liczby, trudno jednoznacznie wskazać, kto na ten moment bardziej zasługuje na miejsce w drużynie.
"Nie za bardzo mamy kogo wstawić do drużyny, ale zawodnicy prezentują na tyle zbliżony poziom, że wybór również nie jest oczywisty i wywołał sporną sytuację. Jakby nie patrzeć, Kamil ma 88 punktów w Pucharze Świata, a Piotrek Żyła ma ich 66, co rodzi dyskusje" - zauważył.
Wojciech Fortuna z kolei zasugerował, że Thurnbichler powinien zorganizować wewnętrzne treningi, które wyłoniłyby skład drużyny na mistrzostwa świata.
Ja wiem, ile teraz będzie złości w Stochu, że go nie wzięli. A może jeszcze jest taka nadzieja właśnie w związku z treningami. Osobiście zrobiłbym im jeszcze, jak to było wtedy, wewnętrzną kwalifikację na trzy dni przed wyjazdem i jeszcze bym zmienił zdanie, jakby Kamil okazał mi się najlepszy. No bo jak wtedy można by było go nie wziąć?
Martin Schmitt zabrał głos ws. Kamila Stocha
Teraz swoje trzy grosze do dyskusji na temat Stocha dorzucił Martin Schmitt. Zdaniem byłego niemieckiego skoczka Polak wciąż wierzy w siebie, bo to właśnie dzięki wierze we własne możliwości został wielkim mistrzem. "Nie poddaje się i nadal walczy o powrót na szczyt. Może w przyszłości zostanie za to nagrodzony" - stwierdził w rozmowie z "Faktem".
Brak powołania dla Stocha zrodził pytania o jego przyszłość. I o to, czy absencja na tak ważnej imprezie oznacza schyłek jego kariery. Schmitt w tym względzie nie pozostawił złudzeń - Stoch ma możliwości, by jeszcze namieszać w czołówce.
"On nie ma problemów z wagą i nadal jest w dobrej formie fizycznej. W jego przypadku kluczowe jest znalezienie odpowiedniego rozwiązania technicznego. Wierzę, że wciąż może walczyć o czołowe miejsca w Pucharze Świata" - zaznaczył.











