Ciąg dalszy afery w polskiej kadrze. Zawodniczka odsłoniła brutalne kulisy. Poważne zarzuty wobec trenera

Kinga Rajda
Kinga RajdaJENS SCHLUETER AFP
Już wcześniej podjęłam decyzje, ze to mój ostatni konkurs i chyba łatwiej mi się skakało. Chciałam się tym cieszyć, zapamiętać. Skoki były fajne. Dziękuje!
przekazała tuż po zawodach Rajda.

Zobacz również:

Galeria „Sportowe Trofea Adama Małysza” w Wiśle. Tam zobaczymy najważniejsze zdobycze polskiego skoczka. WIDEOINTERIA.TVINTERIA.TV

Brutalne kulisy kadry skoków. Poważne zarzuty wobec Kruczka

Dochodziło do trenowania „po kryjomu” Nicole Konderli z nadzieją, że reszta grupy nie dowie się o dodatkowych sesjach treningowych w Centralnym Ośrodku Sportu, szkole sportowej lub na deptaku, wyjazdy do tunelu aerodynamicznego do Szwecji, podobno prywatnie… Nikomu z drużyny taki pomysł nie został przedstawiony. Co więcej? Spotykanie się pół godziny przed treningami na analizę, różnicę w stypendiach sportowych z uczelni gdzie trener był trenerem klubowym. Różnice w tysiącach
zdradziła w rozmowie ze "Skoki Polska".

Co z powrotem do kadry? Jednoznaczna deklaracja 

Dostałam wiadomość przekazaną przez Stefana Hulę poprzez Instagrama. Ciężko takie propozycje rozpatrzeć poważnie w sytuacji, w której mój numer telefonu i adres mailowy nadal widnieje w Polskim Związku Narciarskim. Nie chcę wyjść na kogoś, kto nie odpisuje trenerowi, bo tak zostało to przedstawione w mediach. Dziękuję za zainteresowanie nowego trenera w sprawie mojego powrotu, ale nie widzę już takiej możliwości
zadeklarowała była reprezentantka Polski.

Zobacz również:

Kinga Rajda
Kinga RajdaJOE KLAMAR / AFPAFP
Łukasz Kruczek
Łukasz KruczekMAREK DYBAS/REPORTEREast News
Nicole Konderla
Nicole KonderlaMu YuAFP