Był rywalem Adama Małysza. Nie do wiary, czym zajmuje się na sportowej emeryturze
Janne Ahonen na zawsze zapisał się w historii skoków narciarskich, a jego pojedynki z Adamem Małyszem elektryzowały fanów skoków w naszym kraju. Fiński gwiazdor na sportową emeryturę przeszedł jednak już jakiś czas temu, a z niedawnym wywiadzie dla Przeglądu Sportowego wyjawił, czym dziś się zajmuje. Jego praca nie ma nic wspólnego ze światem sportu.

Janne Ahonen to jedna z największych legend w historii skoków narciarskich. Fiński zawodnik przez lata zachwycał kibiców niezwykłą regularnością, techniką i spokojem, z jakim podchodził do rywalizacji na najwyższym poziomie. Jego dorobek sportowy robi ogromne wrażenie: pięć zwycięstw w Turnieju Czterech Skoczni, 36 wygranych konkursów Pucharu Świata, dziesięć medali mistrzostw świata oraz dwa srebrne medale olimpijskie w rywalizacji drużynowej. Przez długi czas Ahonen był jednym z najgroźniejszych rywali Adama Małysza i to właśnie pojedynki Polaka z Finem elektryzowały fanów skoków na początku XXI wieku.
Kariera Ahonena nie należała jednak do najprostszych. Choć oficjalnie żegnał się ze skokami kilkukrotnie, regularnie wracał na skocznię, co budziło spore emocje i kontrowersje. Media często rozpisywały się o jego kolejnych comebackach, problemach finansowych, a także głośnych sprawach obyczajowych, które rzucały cień na sportowe sukcesy. Ostatecznie Fin zdecydował się definitywnie zakończyć karierę, choć jeszcze w marcu tego roku ponownie pojawił się na skoczni w Lahti, gdzie stoczył pokazowy pojedynek legend z Tonim Nieminenenem. Dla wielu kibiców był to symboliczny moment ostatecznego pożegnania Ahonena z czynnym skakaniem.
Tak dziś wygląda życie Janne Ahonena. Znalazł pracę niezwiązaną ze sportem
Dziś życie byłego mistrza wygląda zupełnie inaczej. Jak zdradził w niedawnej rozmowie dla Przeglądu Sportowego, Ahonen znalazł pracę, która absolutnie niczym nie przypomina skoków narciarskich. "Pracuję w firmie produkcyjnej, która zajmuje się urządzeniami do ładowania samochodów elektrycznych. Trochę się pozmieniało..." - przyznał otwarcie, podkreślając, że choć skoki zawsze będą mu bliskie, nadszedł moment na nowy etap. Zimą Fin pełni także rolę eksperta w fińskiej telewizji Yle, komentując wydarzenia ze świata skoków.
Z dyscypliną był związany również przez syna Mico, który jednak zakończył karierę w wieku zaledwie 24 lat. Mimo to Ahonen wciąż pojawia się na skoczniach jako gość i ambasador sportu. Niewykluczone, że już na początku stycznia znów zawita do Polski przy okazji zawodów Pucharu Świata w Zakopanem, gdzie odbędzie się kolejna edycja Red Bull Skoki w Punkt. Legenda rywalizacji z Małyszem wciąż pozostaje częścią świata skoków, choć dziś w zupełnie innej roli.











