Burza wokół Stefana Horngachera. Związek już potwierdza. Niebawem ogłoszenie
Choć sezon 2025/26 w skokach narciarskich oficjalnie dobiegł końca, nie oznacza to, że emocje związane z tą dyscypliną sportu również się zakończyły. Gorąco zrobiło się przede wszystkim ze względu na przyszłość Stefana Horngachera, który według najnowszych medialnych doniesień ma wrócić do Polski. Austriak zakończył współpracę z Niemcami, którzy także niebawem podejmą kluczowe decyzje ws. przyszłości swojej reprezentacji, co potwierdził dyrektor sportowy tej kadry.

Dawka emocji podczas niedzielnych zawodów w Planicy, które kończyły sezon 2025/26 w Pucharze Świata była ogromna. Przede wszystkim ze względu na ostatnie skoki Kamila Stocha, który zakończył przepiękną karierę i przeszedł na sportową emeryturę. Wielki mistrz miał piękne pożegnanie i teraz może myśleć o planach na nieco inne życie, niż to, które toczył dotychczas. Ale emocje związane były również z tajemniczą wypowiedzią Adama Małysza.
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego już w sobotnie popołudnie zdradził, że szykuje poważny transfer do polskich skoków. W rozmowie z mediami nie chciał jednak wyjawić szczegółów i powiedział jedynie, że wszystko zostanie wyjaśnione już w kwietniu. Jednak jak bywa w tego typu przypadkach, ruszyła lawina spekulacji, która prowadzi na ten moment do jednego, dobrze znanego polskim kibicom nazwiska.
Kto następcą Horngachera w reprezentacji Niemiec? Niebawem ogłoszenie
Dziennikarz portalu Sport.pl, Jakub Balcerski w programie "Trzecia Seria" emitowanym na TVP Sport zdradził, że powrót Stefana Horngachera do polskich skoków jest bardzo prawdopodobny. - Według tych informacji których zasięgnąłem tutaj w mix-zonie w Planicy to jest prawda. Stefan Horngacher wraca do polskiej kadry, to się wydarzy. Sam nie wierzę, że to mówię, ale udało mi się dzisiaj te informację potwierdzić - wyjawił dziennikarz.
Na oficjalne informacje najpewniej jeszcze jednak poczekamy. Podobnie sprawy mają się w niemieckiej federacji. Dyrektor sportowy niemieckich skoków, Horst Huettel w rozmowie z telewizją ZDF został zapytany, kto zostanie następcą Horngachera. Niemieccy kibice muszą się jednak uzbroić w cierpliwość, bo Huettel nie zdradził jeszcze żadnego nazwiska. Planowane wcześniej ogłoszenie nowego trenera przed końcem marca najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku.
- Nie ma presji czasu, priorytetem jest dla nas rzetelność i merytoryczna strona sprawy - powiedział Niemiec. Potwierdził jednak, że federacja ogłosi nazwisko nowego szkoleniowca już niebawem. - Prosimy o zrozumienie, są jeszcze sprawy do omówienia. Nie potrwa to już długo - dodał Huettel. W gronie kandydatów na następcę Horngachera byli m.in. polski szkoleniowiec, Grzegorz Sobczyk, czy były trener reprezentacji Polski, Thomas Thurnbichler.















