Burza wokół naszej gwiazdy. Kacper Tomasiak stał się Kacprem T. W PZN grzmią: to absurd
W jednym momencie Kacper Tomasiak, który zdobył trzy medale zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo na skokach w Predazzo, stał się Kacprem T. Polski Komitet Olimpijski (PKOl) nakazał - jak twierdzi Polski Związek Narciarski - zanonimizować naszego skoczka, powołując się na regułę 40. Karty Olimpijskiej . - To jest absurd - grzmi Tomasz Grzywacz, sekretarz generalny PZN, w rozmowie z Interia Sport. PKOl odniósł się do całej sprawy.

Polski Związek Narciarski w dniu zamknięcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, opublikował skład kadry polskich skoczków narciarskich na mistrzostwa świata juniorów w narciarstwie klasycznym w Lillehammer (2-8 marca).
Trener Daniel Kwiatkowski postanowił zabrać do Norwegii: Kacpra Tomasiaka, Konrada Tomasiaka, Kamila Waszka, Łukasza Łukaszczyka i Szymona Sarniaka. Skład z grafiką pojawił się w social mediach PZN.
PKOl nakazał zanonimizować nazwisko Kacpra Tomasiaka
I wtedy do akcji wkroczył Polski Komitet Olimpijski (PKOl), który powołując się na regułę 40. Karty Olimpijskiej, nakazał - jak twierdzi PZN - zanonimizować Kacpra Tomasiaka. Tyle że ta reguła dotyczy wykorzystywania wizerunku do celów reklamowych.
W social mediach PZN pojawiła się jednak poprawiona grafika. Widnieje na niej skład na MŚJ, ale zamiast Kacpra Tomasiaka widnieje Kacper T., a przy nim gwiazdka z adnotacją: zgodnie z poleceniem od PKOl pełne nazwisko podamy w środę 25 lutego, gdyż identyfikacja tego zawodnika naruszałaby regułę 40. Karty Olimpijskiej.
Sekretarz PZN: to jest absurd i brak logiki
- Zgodnie z regułą 40. Karty Olimpijskiej nie wolno korzystać z wizerunku olimpijczyka. My nie korzystaliśmy z niego, dlatego Kacpra nie było na grafice. Umieściliśmy samo imię i nazwisko i to było - naszym zdaniem - logiczne. PKOl zwrócił nam jednak uwagę, że nie wolno używać imienia i nazwiska zawodnika - powiedział Jan Winkiel z Polskiego Związku Narciarskiego w rozmowie z Interia Sport.
- Nie zgadzamy się z tym stanowiskiem PKOl, ale zanonimizowaliśmy nazwisko, by pokazać, z jak absurdalną sytuacją mamy do czynienia - dodał.
PZN musiał też usuwać swoje logo z wszystkich postów na Instagramie, choć inne kraje nie mają z tym problemu. Problemem też nie było, gdy Prezydent RP Karol Nawrocki fotografował się z olimpijczykami z logo firmy "Nowrocky". Zresztą zdjęcia wciąż można znaleźć w social mediach PKOl.
Do sprawy odniósł się też Tomasz Grzywacz, sekretarz generalny PZN, który powiedział Interia Sport:
Musieliśmy usunąć nazwisko Kacpra Tomasiaka, bo zdaniem PKOl, ono też jest identyfikacją osobową i podlega ciszy olimpijskiej. W związku z użyciem nazwiska naszego skoczka otrzymaliśmy reprymendę od PKOl. Otrzymaliśmy informację, że nie powinniśmy się posługiwać imieniem i nazwiskiem skoczka. To dziwne, bo nie było żadnej komercyjnej informacji, a był to tylko komunikat o składzie kadry skoczków na mistrzostwa świata juniorów. To jest absurd i brak logiki.
- Najśmieszniejsze jest to, że w tym wypadku tak bardzo PKOl dba o przestrzeganie reguł Karty Olimpijskiej, a jednak innym pozwalał na wiele więcej. Zakłady bukmacherskie co rusz pokazywały np. Damiana Żurka z logiem STS. I nikt do tego się nie przyczepił - dodał.
Bukmacher wstawiał też zdjęcia Tomasiaka z kursami. W tym wypadku nie interweniował PKOl, tylko zadziałał sam PZN, który kontaktował się z przedstawicielem firmy z prośbą o usunięcie wizerunku skoczka.
Polski Komitet Olimpijski reaguje. "Wizerunek obejmuje także imię i nazwisko"
W PKOl usłyszeliśmy, że nikt nikogo nie zmuszał do zanonimizowania imienia i nazwiska Kacpra Tomasiaka, a działanie PZN jest celowym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.
"Na podstawie wytycznych PKOl dotyczących Rule40, które są zgodne z wytycznymi MKOl, informujemy, że wizerunek obejmuje również imię i nazwisko Członka Olimpijskiej Reprezentacji Polski. W związku z tym poproszono Polski Związek Narciarski aby do końca trwania Ciszy Olimpijskiej (do 24.02) wstrzymał się z publikacją wizerunku Członka ORP w otoczeniu logotypów sponsora nieolimpijskiego w social mediach z uwagi na występowanie ograniczeń w komercyjnym wykorzystywaniu wizerunku członków Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej w okresie Ciszy Olimpijskiej. Wystarczyło zatem przygotować grafikę bez sponsorów nieolimpijskich i nie byłoby problemu z wizerunkiem Kacpra Tomasiaka" - taką informację Polski Komitet Olimpijski przekazał Interia Sport.
Dodatkowo usłyszeliśmy, że związki są szkolone właśnie z reguły 40. i powinny wiedzieć, jak ona działa.
Zobacz również:














