Błysk Norwegów w Zakopanem, potem taki skok Prevca. Słoweniec nadal czaruje
Wielkie skakanie na Wielkiej Krokwi oficjalnie się rozpoczęło. Za nami treningowe skoki przed kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego. W pierwszej serii ze skoków zrezygnowali "Biało-Czerwoni", którzy zasiedli na belkę dopiero podczas drugiego treningu. Najlepsi okazali się Marius Lindvik i Domen Prevc.

Rozpoczęło się skakanie na Wielkiej Krokwi. Po zakończeniu 74. edycji Turnieju Czterech Skoczni Puchar Świata przeniósł się do Polski, a konkretniej do Zakopanego, gdzie o punkty do klasyfikacji generalnej walczyć będą Kacper Tomasiak, Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Maciej Kot. Jeszcze przed południem Piotr Majchrzak, menedżer ds. komunikacji w Polskim Związku Narciarskim, poinformował, że "Biało-Czerwoni" nie wezmą udziału w pierwszej części treningu i oddadzą swoje próby dopiero w drugiej serii (z wyjątkiem Kacpra Tomasiaka, który do kolegów dołączy dopiero w kwalifikacjach).
Trening przed PŚ w Zakopanem. Polacy zrezygnowali z pierwszej serii
Jako pierwszy swój skok oddał Nurshat Tursunzhanov z Kazachstanu. 22-latek ruszał z 16. belki startowej i wylądował na 105. metrze. Wiatr mocno dawał się we znaki zawodnikom - średnio do kilka skoków podejmowano decyzję o skracaniu rozbiegu. W tym przypadku o końcowym wyniku decydowały nie tyle umiejętności, co raczej łut szczęścia i trafienie na odpowiednie warunki. Te okazały się sprzyjające dla Mariusa Lindvika (135 m), który w pierwszej serii treningowej okazał się najlepszy. Tuż za nim uplasowali się koledzy z kadry - Johann Andre Forfang (132.5 m) i Halvor Egner Granerud (133 m).
Pierwsze skoki treningowe panowie oddawali z 16., 15., 14., 13. i 12. belki. Oprócz Polaków na starcie nie zaprezentowali się także Jan Hoerl, Stephan Embacher oraz Yukiya Sato.
W drugiej serii treningowej warunki atmosferyczne nie były już aż tak dużą przeszkodą dla zawodników. Wiatr nieco zelżał, co oznaczało, że tym razem obędzie się bez zbytniego manipulowania długością rozbiegu - rozbieg z 15. na 14. belkę zmieniono dopiero przed startem Giovanniego Bressadoli, a więc zawodnika z 20. numerem startowym. Na belce tym razem zasiedli także polscy skoczkowie - jako pierwszy zaprezentował się Dawid Kubacki. 35-latek uzyskał odległość 129.5 metra, co pozwoliło mu zająć chwilowo trzecią lokatę. Wkrótce potem swój skoki oddali Paweł Wąsek (125.5 m) oraz Maciej Kot (120 m).
Serca polskich kibiców zabiły mocniej, gdy na belce zasiadł Kamil Stoch. Legendarny zawodnik w ten weekend pożegna się bowiem z Zakopanem, oddając ostatnie w karierze skoki na Wielkiej Krokwi. 38-latek osiągnął odległość 123.5 m. Jako jedyny z "Biało-Czerwonych" swojego skoku nie oddał Kacper Tomasiak. Od startu ponownie powstrzymał się także Yukiya Sato.
I tym razem przed polską publicznością popisał się podopieczny Rune Velty - tym razem błyszczał Isak Andreas Langmo, który po skoku na 137.5 metra uplasował się ostatecznie na szóstym miejscu. Lepsi od niego byli Domen Prevc (138.5 m), Stephan Embacher (136 m), Manuel Fettner (133.5 m), Jan Hoerl (134 m) oraz Anze Lanisek (134 m).
Miejsca Polaków w drugiej serii treningowej:
12. Dawid Kubacki - 129.5 m
23. Kamil Stoch - 123.5 m
28. Paweł Wąsek - 125.5 m
43. Maciej Kot - 120 m
DNS. Kacper Tomasiak
Kwalifikacje do niedzielnego konkursu rozpoczną się o godzinie 14.15. Relację na żywo z nich oraz obu konkursów na Wielkiej Krokwi śledzić będzie można na stronie Interii.












