Błysk Kacpra Tomasiaka, nieprzyjazne wspomnienia Kamila Stocha. Zwariowane, co zrobiła FIS
Niemal wszyscy skoczkowie wyglądali we wtorkowy poranek jak zbite psy. Rzadko zdarza się tak, że trzeba przyjść na skocznię tak wcześnie. Do tego Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) nie oszczędziła zawodników i zaserwowała im naprawdę trudny program. Przed południem były dwie serie treningowe i kwalifikacje, a po południu (godz. 15.10) będzie konkurs na normalnej skoczni (HS 95). Niektórzy budzili się bardzo długo, inni nie dobudzili się nawet do kwalifikacji.

Z polskiej perspektywy najważniejsze jest to, że w popołudniowym konkursie (godz. 15.10) w Falun zobaczymy wszystkich naszych skoczków. Nie ma co jednak ukrywać, że wielkie kłopoty mieli Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. Oni wyraźnie poziomem odstawali od reszty kadry.
Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem był 18-letni Kacper Tomasiak. Skakał też najlepiej z Biało-Czerwonych w seriach treningowych. W kwalifikacjach zajął dziesiąte miejsce. To jego pierwszy skok do "10" w punktowanej serii w Pucharze Świata.
Kacper Tomasiak: jest bardzo dobrze
- Poranek był ciężki, bo trzeba było wstać bardzo wcześnie. Dlatego szybko trzeba było się przestawić. Nie ukrywam, że dosyć dobrze mi się skacze na tej skoczni. Muszę jeszcze nieco poprawić podejście do lądowania, by walczyć o wyższe noty. Ogólnie jednak jest bardzo dobrze. Trzeba skakać swoje i starać się poprawiać ze skoku na skok. Na pewno przed popołudniowym konkursem zrobimy jeszcze analizę, by w zawodach moje próby były jeszcze lepsze. Bazuję na analizie, ale też na czuciu. Staram się dostosować to, co widzę na wideo do czucia. Staram się potem wykonać ten skok po swojemu, ale na bazie tego, co widzę i czuję - opowiadał Tomasiak.
Problemy Kamila Stocha. Wróciły nie najlepsze wspomnienia
Problemy z rozgryzieniem skoczni, na której nie najlepiej wiodło mu się ponad dziesięć lat temu w mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym, miał Kamil Stoch.
Wróciły wspomnienia po tym pierwszym skoku. I nie powiem, żeby należały do przyjaznych. Na razie nie potrafię dobrze rozgryźć tej skoczni. Nie wiem, co jest z nią nie tak. Stromy rozbieg i krótkie przejście sprawiają mi dosyć dużo problemu. To były jednak dopiero trzy skoki treningowe. Takie na przebudzenie się
Zajął w kwalifikacjach 14. miejsce. To był drugi najlepszy wynik w polskiej kadrze.
Tester Dawid Kubacki. Ma obrany kierunek
Dawid Kubacki nie szczególnie znowu wyglądał w seriach treningowych, w których testował jeszcze kilka rzeczy, za to w serii punktowanej było już o wiele lepiej. Kiedy spiker zapowiadał Polaka, to zabrzmiało coś w stylu "Kubajaszi", a z kolei Stoch został "Stoszem".
- Program zawodów jest trochę zwariowany i człowiek może nie jest przyzwyczajony do takiego wczesnego wstawania, ale nie było wyjścia. Wszyscy mają takie same warunki. Od pierwszego skoku było trochę delikatnego kombinowania. Sprawdzaliśmy pewne rzeczy, by zobaczyć, co lepiej zadziała. Sprawdziło się to trochę połowicznie. W kwalifikacjach oddałem dobry skok i myślę, że właśnie w tę stronę będziemy szli - mówił Kubacki, który zajął w kwalifikacjach 24. miejsce.
Paweł Wąsek łapie luz
W "30" w kwalifikacjach był jeszcze Paweł Wąsek. On zajął 29. miejsce, ale - jak stwierdził - to był najgorszy skok przed południem w Falun.
- Raczej nie jesteśmy rannymi ptaszkami, ale we wtorek trzeba było wstać po szóstej godzinie. O dziwo, wstałem, kiedy budzik zadzwonił po raz pierwszy, więc jeden sukces tego dnia już mam - śmiał się Wąsek.
Dwa skoki w treningach były całkiem dobre od strony technicznej. Było dużo luzu i swobody, a zatem to, czego brakowało mi nieco w Lillehammer. W kwalifikacjach przekrzywiło mnie trochę na buli. Musiałem skorygować lot i od razu pojawiło się więcej napięcia. Przez to zabrakło prędkości i rotacji. Mimo tego dobrze czuję się na tym obiekcie. Od początku pasowała mi pozycja, więc to jest najważniejsze, bo z nią mam największe problemy. Jestem pełen optymizmu przed konkursem
Trzeba dodać, że to były pierwsze skoki w serii punktowanej na normalnej skoczni w Falun w Pucharze Świata od 1996 roku.
Z Falun - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













