Austriak wysłał sygnał do Tomasiaka. Pokaz mocy w pierwszym dniu mistrzostw świata
Kacper Tomasiak nie wystąpił w weekendowych konkursach Pucharu Świata na skoczni Kulm. Polak za cel obrał bowiem mistrzostwa świata juniorów w Lillehamer. We wtorkowe popołudnie odbyła się pierwsza seria treningowa na norweskiej skoczni. Kacper Tomasiak na rozbiegu się nie pojawił, ale zrobiło to czterech innych Polaków. Najlepiej wypadli Kamil Waszek i Łukasz Łukaszczyk. Brat Kacpra - Konrad pokazał skoki dające nadzieje na dobry wynik w wieku 16. lat. Najlepszy dwukrotnie był Stephan Embacher.

Kacper Tomasiak w ostatnich tygodniach stał się jedną z najważniejszych postaci polskiego sportu. Wydarzyło się to za sprawą zdobycia aż trzech medali igrzysk olimpijskich w Predazzo. Nastolatek z Polski spisał się we Włoszech zdecydowanie lepiej, niż pewnie sam nawet zakładał.
Tomasiak zszokował świat, a powrocie z Półwyspu Apenińskiego wygrał jeszcze mistrzostwa Polski, pokonując Dawida Kubackiego, Pawła Wąska i Kamila Stocha. Po triumfie w krajowym czempionacie Tomasiak odpuścił wyjazd na pierwsze w swojej karierze konkursy lotów narciarskich.
Pierwszy trening na MŚ Juniorów. Embacher pokazał moc
W Austrii go zabrakło, ale w tym czasie cel był inny - triumf w mistrzostwach świata juniorów. Nasz reprezentant do Lillehamer jechał jako jeden z dwóch głównych faworytów do złotego medalu. Drugim był rzecz jasna Stephan Embacher. Na starcie wtorkowego treningu mieliśmy jeszcze czterech Polaków.
Jako pierwszy na rozbiegu pojawił się inny z Tomasiaków, brat Kacpra - Konrad. Trafił on na dość trudne warunki. Przy minimalnym wietrze pod narty uzyskał 89. metrów i po lądowaniu był trzeci. Kolejnym był Szymon Sarniak, który ruszał z belki ustawionej o stopień niżej.
Trafił na podobne warunki, ale wylądował aż dziewięć metrów dalej i nie mógł liczyć na wysoką pozycję w treningu. Zdecydowanie lepiej spisał się Łukasz Łukaszczyk, który również ruszał z rozbiegu ustawionego na ósmym stopniu. 18-latek zdołał jednak pofrunąć na odległość 87. metrów, co dało mu miejsce w drugiej dziesiątce.
Zaraz po nim na belce pojawił się Kamil Waszek, który zaprezentował się jeszcze lepiej. 61. skoczek na liście startowej wylądował bowiem na odległości 91. metrów i mógł cieszyć się z siódmej lokaty. Pozostało już tylko wyczekiwanie na najlepszych. Przed skokami czołówki jury obniżyło belkę na siódmy stopień.
Z takiej długości w dół rozbiegu ruszył Felix Trunz. Szwajcar trafił na dobre warunki skrzętnie je wykorzystał, frunąc aż na odległość 101,5. metra. Kolejny na liście Ilja Miziernych ruszał więc z belki piątej. Kazach wylądował o ponad 10 metrów bliżej, a do Szwajcara stracił ledwie 5.8 pkt.
W końcu przyszedł czas na Kacpra Tomasiaka. Nasz trzykrotny medalista olimpijski odpuścił jednak pierwszy skok treningowy. Nie zrobił tego jednak Stephan Embacher. Austriak z czwartej belki pofrunął na odległość 95,5. metra i wygrał pierwszy trening z przewagą ponad ośmiu oczek.
Wyniki pierwszego treningu MŚJ:
1. Stephan Embacher - 99.7 pkt
2. Felix Trunz - 91.4 pkt
3. Ilja Miziernych - 85.6 pkt
...
15. Kamil Waszek - 70.8 pkt
24. Łukasz Łukaszczyk - 64.4 pkt
26. Konrad Tomasiak - 61.7 pkt
42. Szymon Sarniak - 50.1 pkt
W drugim treningu nieco lepiej spisał się Konrad Tomasiak, który ponownie jako pierwszy z Polaków pojawił się na rozbiegu. Brat naszego trzykrotnego medalisty olimpijskiego przy wietrze w plecy pofrunął na odległość 90,5. metra i po lądowaniu był drugi. Zdecydowanie gorzej zaprezentował się Szymon Sarniak.
Ten bowiem ponownie spisał się poniżej oczekiwań. Swoją drugą wtorkową próbę zakończył już na odległości 77. metrów. Po kilku minutach oczekiwania przyszedł czas na kolejnych dwóch Polaków. Najpierw na rozbiegu pojawił się Łukasz Łukaszczyk, który osiągnął 91. metrów przy delikatnym wietrze w plecy.
Po nim przyszedł czas na Kamila Waszka, który wypadł najlepiej z Biało-Czerwonych w pierwszej serii treningowej. Tym razem spisał się gorzej, ale trafił także na trudne warunki. Te mogą nieco tłumaczyć go z lądowania już na 84. metrze i ostatecznie miejsca dopiero w trzeciej dziesiątce.
Pozostała już tylko walka o wygraną w drugiej serii treningowej. Mocny sygnał wysłał konkurencji Jason Colby. Amerykanin pofrunął na odległość 96,5. metra. Na nic się to jednak zdało przy próbie Stephana Embachera. Austriak osiągnął aż 102. metry i z ogromną przewagą wygrał także drugi trening. Znów nie zobaczyliśmy Kacpra Tomasiaka.
Wyniki drugiego treningu MŚJ:
1. Stephan Embacher - 96.1 pkt
2. Jason Colby - 78.2 pkt
3. Julian Auinger - 74.8 pkt
...
12. Łukasz Łukaszczyk - 64.0 pkt
17. Konrad Tomasiak - 58.8 pkt
23. Kamil Waszek - 55.8 pkt
44. Szymon Sarniak - 40.7 pkt











