Atak Tomasiaka w drugiej serii. Złoty medal na wyciągnięcie ręki. Wzrok na Embachera
Przed startem Mistrzostw Świata Juniorów w Lillehamer mieliśmy dwóch wielkich kandydatów do medali. Mowa rzecz jasna o Kacprze Tomasiaku i Stephanie Embacherze. Seria próbna potwierdziła, że w czwartkowym konkursie ta dwójka będzie bić się o złoto. Rzeczywistość potwierdziła przewidywania, choć do tej dwójki dołączył także Jason Colby. Ostatecznie wygrał Austriak, Tomasiak zajął drugie miejsce, a Colby trzecie.

W historii polskich skoków narciarskich mieliśmy wielu wybitnych skoczków. Rozpoczynając od Adama Małysza przez Kamila Stocha, Dawida Kubackiego, a kończąc na Piotrze Żyle. Cała czwórka zapisała przepiękną kartę w historii polskiego sportu, doprowadzając kibiców wielokrotnie do szału radości.
Żaden z nich nie zdołał zdobyć jednak tego, co najcenniejsze w młodym wieku - tytułu mistrza świata wśród juniorów. Do panteonu gwiazd polskich skoków przebojem wdarł się już z pewnością Kacper Tomasiak. 19-latek zrobił to zdobywając trzy medale igrzysk olimpijskich w Predazzo.
Ależ bitwa. Tomasiak tuż za Embacherem przed finałem
Nie mogło więc dziwić, że w oczach ekspertów to właśnie Polak był jednym z faworytów do wygrania Mistrzostw Świata Juniorów w Lilehamer. Na starcie pojawił się jednak wielki przeciwnik - Stephan Embacher. Austriak wygrał dwie ostatnie edycje tej imprezy i w Norwegii chciał obronić swój tytuł.
Wśród rywali miał aż czterech Polaków. Oprócz Kacpra Tomasiaka, był też jego brat - Konrad, Łukasz Łukaszczyk oraz Kamil Waszek. Jako pierwszy na belce usiadł Konrad i pokazał się z bardzo dobrej strony. 16-latek pofrunął na odległość 93,5. metra przy niewielkim odjęciu punktowym.
To dawało mu drugie miejsce po lądowaniu i spore szanse na miejsce w TOP20 po pierwszej serii. Niestety nie mógł o tym myśleć Łukasz Łukaszczyk, który z obniżonego rozbiegu osiągnął ledwie 82. metry i zajmował 22. miejsce, nie było nawet pewne, czy wystartuje w serii finałowej. Nieco lepiej spisał się Kamil Waszek.
Ten wylądował dwa metry dalej, a że skakał w równie niesprzyjających warunkach, to pozwoliło mu na awans już po lądowaniu. Pozostała już walka o czołowe miejsca po pierwszej serii. W tej główne role odegrał tercet amerykańsko-polsko-austriacki. Jako pierwszy na rozbiegu pojawił się Jason Colby.
Amerykanin nieco zaskoczył, bo pofrunął na odległość aż 98. metrów i wyszedł na znaczne prowadzenie. Po nim skakał Kacper Tomasiak, któremu zmierzono taką samą długość skoku, ale w nieco gorszych warunkach i przy wyższych notach. To sprawiło, że Polak wyszedł na pierwsze miejsce.
Po Tomasiaku skakał Embacher, któremu trener na własne życzenie obniżył rozbieg. Nie okazało się to jednak żadnym problemem dla Austriaka. Obrońca tytułu również pofrunął na 98. metrów i to on prowadził po pierwszej serii z przewagą 3,5 pkt nad Kacprem. Do finału awansowali także Konrad Tomasiak (19) oraz Kamil Waszek (23). Łukaszczyk odpadł z rywalizacji.
Trzech Polaków w drugiej serii. Tomasiak zaatakował, Embacher odpowiedział
Drugą serię rozpoczęliśmy z belki ustawionej nieco niżej, bo na ósmym stopniu, co przy dość mocno wiejącym wietrze z tyłu wydawało się pewnym zaskoczeniem. Na zdecydowanie lepsze warunki nośne trafił Kamil Waszek, który pofrunął na 92. metry i wyszedł na prowadzenie.
O takim szczęściu do warunków nie mógł mówić Konrad Tomasiak, który dostał ponad sześć punktów rekompensaty. Przy lądowaniu na odległości 88. metrów dało to wówczas trzecie miejsce. Pozostało już tylko wyczekiwanie na rozpoczęcie walki o trzy medale.
Pierwszy na rozbiegu pojawił się Jason Colby. Amerykanin trafił na trudne warunki, ale poradził sobie z nimi wzorowo. Pofrunął na 96. metrów i zapewnił sobie przynajmniej brązowy medal. Przed skokiem Kacpra Tomasiaka trener obniżył belkę. Nastolatek nic sobie z tego nie robił.
Poleciał aż na 97. metr i wyszedł na prowadzenie. Na ten sam ruch zdecydował się trener Austriaków. Embacher również nie miał jednak z tym faktem żadnych problemów. Osiągnął 98,5. metra i nie zostawił złudzeń, kto tego dnia w Lillehamer był najlepszym ze skoczków na obiekcie normalnym. Austriak obronił tytuł mistrza świata juniorów.
Wyniki konkursu indywidualnego na Mistrzostwach Świata Juniorów:
1. Stephan Embacher - 296,5 pkt
2. Kacper Tomasiak - 287.3 pkt
3. Jason Colby - 276.0 pkt
...
18. Kamil Waszek - 228.3 pkt
20. Konrad Tomasiak - 225.9 pkt
32. Łukasz Łukaszczyk - 106.4 pkt











