Apoloniusz Tajner: Odrobina szczęścia jest potrzebna
Polscy skoczkowie bardzo słabo rozpoczęli zmagania w Turnieju Czterech Skoczni. W Oberstdorfie najlepszy z nich - Dawid Kubacki był dopiero 28. Szanse na walkę o wysokie miejsce w imprezie dla któregokolwiek z "Biało-Czerwonych" przepadły bezpowrotnie. Prezes PZN, Apoloniusz Tajner w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że w zawodach naszym Orłom... zabrakło szczęścia.

Podopieczni Michala Doleżala nie imponują formą od samego startu sezonu, lecz w Oberstdorfie, na inaugurację Turnieju Czterech Skoczni wypadli wyjątkowo blado. Tylko jeden z nich (wspomniany Dawid Kubacki) zdołał awansować do finału, a lider kadry, Kamil Stoch, kompletnie się rozsypał.
Turniej Czterech Skoczni. Apoloniusz Tajner komentuje występ kadry
Jeszcze w środę, po konkursie pojawiały się głosy, że w przypadku równie nieudanego startu w Garmisch-Partenkirchen cała drużyna może zostać wycofana z austriackiej części turnieju i wrócić do kraju. Czy tak będzie? Tego nie wiadomo. Głos na temat występu Polaków zabrał za to Tajner. Jego zdaniem w premierowym konkursie TCS kadrze... zabrakło szczęścia.- Przejrzałem jeszcze raz wyniki z Oberstdorfu, przeanalizowałem wiatry i uważam, że brakowało szczęścia - mówił w rozmowie z "Przeglądem Sportowym", zaznaczając przy tym jednak, że "nie ma co zwalać na warunki". Co istotne, Tajner stwierdził również, że póki co nie widzi przesłanek, by wycofywać całą kadrę z udziału. Podkreślił jednak, że po Ga-Pa mogą zapaść decyzje, "jeśli będzie trzeba".TC








