Reklama

Reklama

Apoloniusz Tajner dla Interii: Kadra ma dużo szczęścia, że Małysz jest tuż obok

- Nasza grupa ma bardzo dużo szczęścia, że w pobliżu siebie ma Adama Małysza. On jest obecny na niemal wszystkich zgrupowaniach i zawodach, w związku z czym Michal Doleżal ma z kim konsultować wszystkie ważne decyzje. Jeśli są trudniejsze sprawy do rozwiązania, to Adam Małysz konsultuje je już ze mną. Doleżal jest dla nas trenerem i jednocześnie partnerem, w zasadzie nie podejmuje decyzji samodzielnie – mówi w rozmowie z Interią prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner.

Zbigniew Czyż, Interia: Panie prezesie, jak wyglądają przygotowania naszych skoczków do sezonu letniego i zimowego?

Reklama

Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego: Drużyna będzie się przygotowywać inaczej niż w ubiegłych latach. W kwietniu skoczkowie realizowali zadania, które otrzymali od swoich trenerów. Od maja zaczęli się już bardziej organizować. W sobotę rozpoczęło się zgrupowanie w Zakopanem, realizują tam przede wszystkim trening kondycyjny. Dawki treningowe trzeba realizować prawie po aptekarsku, żeby z niczym nie przesadzić. Mamy od tego specjalistę Haralda Pernitscha, który cały czas planuje i kontroluje trening motoryczny. Z Austrii na bieżąco przesyła wszystkie potrzebne informacje. To są bardzo nowatorskie rozwiązania, jeśli chodzi o sport. Można tutaj mówić nawet nie o treningu, a o technologii treningu.

Jak będzie wyglądać dalszy etap przygotowań?

- Zawodnicy będą trenować w Zakopanem do czwartku, potem będą mieć krótką przerwę i udadzą się do Planicy. To uzależniamy oczywiście od tego, czy ze sprzętem będzie można przekroczyć granice. Na zgrupowanie wyjadą 22 osoby i Adam Małysz. Świetne miejsce, wszystko jest zaplanowane w każdym szczególe. Kilka skoczni jest pokrytych igielitem, zarówno te najmniejsze, jak i skocznia przeznaczona do lotów. Mały ośrodek, nie ma tam praktycznie żadnych ludzi poza obsługą, dlatego bezpieczeństwo jest zapewnione. W Planicy nasi skoczkowie będą trenować przez tydzień, do końca czerwca.

Podjęliście decyzję o stworzeniu dużej dwunastoosobowej kadry A. Kiedy powstał taki plan i dlaczego?

- Już w styczniu te dyskusje się rozpoczęły. Głównie między Michalem Doleżalem, Adamem Małyszem i asystentem Doleżala Grzegorzem Sobczykiem. Dopiero później ja zostałem zapoznany z tą ideą. Podszedłem z ciekawością do tego tematu. Trzeba zauważyć, że nasza kadra B swoim poziomem podeszła jakby trochę bliżej kadry A, stąd ta decyzja. To są również takie ruchy, które powodują, że rośnie mobilizacja, motywacja. To są zmiany, które wzmacniają także sztab szkoleniowy. Oprócz 12 zawodników mamy 10 członków w sztabie. Do tego dochodzi jeszcze sześciu specjalistów, którzy wzmacniają naszą kadrę.

Dowiedz się więcej na temat: Apoloniusz Tajner | Adam Małysz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama