Reklama

Reklama

Anders Bardal: Atmosfera była super

Anders Bardal, który wygrał konkurs Pucharu Świata w Wiśle, powiedział, że warunki, w których był rozgrywany, były bardzo trudne. "Dlatego skupiłem się na tym, by oddać dwa dobre skoki. Tylko o tym myślałem" - stwierdził Norweg.

Również Niemiec Richard Freitag zwrócił uwagę na loteryjność warunków. "Skupiłem się na oddaniu dwóch dobrych skoków, a przy okazji wywalczyłem drugie miejsce. Jestem bardzo zadowolony" - dodał. Rune Velcie (3. miejsce) szczególną satysfakcję sprawiła natomiast stabilizująca się forma.

Bardal, oceniając wiślański konkurs, podkreślił, że skoczkowie lubią startować w Polsce ze względu na gorącą atmosferę, którą tworzą kibice. "W Wiśle, gdzie obiekt jest dość mały, atmosfera była super" - powiedział zwycięzca. Bardzo dobrze organizację zawodów ocenił Richard Freitag, tym bardziej, że Wisła gościła elitę PŚ po raz pierwszy.

Reklama

Dziennikarze dopytywali się, czy zawodnicy nie odczuwają już trudów napiętego kalendarza - trzy konkursy w 7 dni. "Jestem przede wszystkim zadowolony, że jest tak dużo organizatorów, który są zainteresowani PŚ. To ciężki okres, ale w zawodach startują zawodnicy najwyższej klasy światowej, którzy muszą być na to przygotowani" - powiedział Bardal. Rune Velta dodał: "Im więcej zawodów, tym bardziej możemy się pokazać. Mamy też szansę się poprawiać".

Zmaganiom skoczków przyglądał się komplet 8 tys. widzów, z czego około 2 tys. na miejscach siedzących. Kibicom na miejscach stojących oglądanie zawodów utrudniał ogromny ścisk. Publiczność żywiołowo reagowała zwłaszcza na starty Polaków. Biel i czerwień dominowały na trybunach. Kibice do końca wierzyli w sukces naszych reprezentantów. Na jednym z biało-czerwonych transparentów napisali: "Adam pędzi na Dakarze, a jak skakać Stoch pokaże".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy