Ahonen zobaczył Tomasiaka i się zaczęło. Krótko o Polakach, już to ogłasza
Na początku kwietnia nie lada gratka czekała na polskich kibiców. Ponownie w naszym kraju pojawił się między innymi Janne Ahonen, który wraz z kilkoma innymi legendami wziął udział w wydarzeniu Red Bull Skoki w Punkt. Tuż po konkursie wygranym przez zespół Martina Schmitta przyszedł czas choćby na rozmowy. Zwłaszcza słowa Fina powinny zaciekawić sympatyków tego ekstremalnego sportu z naszego kraju. 48-latek poruszył temat Kacpra Tomasiaka oraz przyszłości dyscypliny nad Wisłą.

Na Wielkiej Krokwi, podobnie jak przed rokiem, kilkutysięczna publiczność bawiła się przednio. Imprezy nie storpedowały nawet wymagające warunki w postaci gęsto padającego śniegu. Każdy z głównych bohaterów oddał bezpieczne próby, a finalnie znów najlepsi okazali się wybrańcy Martina Schmitta. Kibicom do pełni szczęścia zabrakło chyba tylko obecności ich tegorocznego bohatera, czyli Kacpra Tomasiaka. Nastolatek zakończył sezon po groźnie wyglądającym upadku w Vikersund.
Brak Bielszczanina nie spowodował jednak, że nikt nie poruszał jego tematu w stolicy polskich Tatr. O trzykrotnego mistrza olimpijskiego były pytane przeróżne osoby. Tematu nie uniknął nawet Janne Ahonen. Dawny rywal Adama Małysza jest pod wrażeniem tego, co pokazuje rozpoczynający poważną karierę sportowiec. "To był świetny sezon dla Kacpra, poza tym upadkiem w końcówce sezonu. To bardzo utalentowany skoczek. W Polsce też zaczyna pojawiać się nowe pokolenie" - powiedział Fin dla "skijumping.pl".
Ahonen wprost o przyszłości fińskich skoków. Polaków również na to stać
Wydaje się, iż sytuacja polepsza się także w ojczyźnie legendy. Z roku na rok rodacy Janne Ahonena odnoszą coraz lepsze rezultaty. "Tacy zawodnicy, jak Antti Aalto i Niko Kytosaho, skakali dobrze w końcówce tego sezonu. Wykonali dużo dobrej pracy na treningach, ale ich pewność siebie nie była tak dobra, jak mogłaby być. A teraz, kiedy oddają dobre skoki, wszystko staje się łatwiejsze i pewność siebie rośnie" - dodał w temacie "własnego podwórka".
Na koniec Janne Ahonen zdradził także swoje ciche marzenie. "Mam nadzieję, że pewnego dnia Finlandia wróci na ten sam poziom, co 15-20 lat temu. Naprawdę na to liczę" - podsumował. Polacy również celują w podobne rezultaty. Sezon 2025/26 "Biało-Czerwoni" zakończyli bez choćby jednego pucharowego podium. Wydaje się, iż w przyszłej kampanii sporo pod tym względem może zależeć właśnie od Kacpra Tomasiaka.













