Adam Małysz ujawnił ws. Horngachera. Te słowa nie pozostawiają złudzeń
W ostatnich dniach w środowisku skoków narciarskich w Polsce rozpętało się istne trzęsienie ziemi. Obecny prezes PZN Adam Małysz zrezygnował z ubiegania się o kolejną kadencję, przez co faworytem do tej funkcji jest aktualnie Apoloniusz Tajner. Jedną z kości niezgody Małysza i zarządu PZN jest sprawa zatrudnienia Stefana Horngachera. "Orzeł z Wisły" w piątek zdradził istotne informacje odnośnie Austriaka. Okazało się, że spodziewany przełom miał nastąpić właśnie dzisiaj.

Zakończenie sezonu Pucharu Świata absolutnie nie zakończyło emocji w polskim światku skoków narciarskich. W ostatnich dniach opinią publiczną wstrząsnęła decyzja Adama Małysza o rezygnacji z kandydowania w najbliższych wyborach na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego.
- Moja wizja tego, jak to ma wyglądać nie jest spójna z zarządem, więc moja decyzja jest na nie. Nie będę kandydował - oznajmił Adam Małysz w rozmowie z Polsatem Sport.
Małysz sparował funkcję prezesa PZN od czerwca 2022 roku zastępując swojego byłego trenera Apoloniusza Tajnera. I to właśnie on jest w tym momencie jedynym kandydatem w nadchodzących wyborach. Aktualny poseł na Sejm z ramienia Koalicji Obywatelskiej ogłosił swój start kilka dni temu na łamach Eurosportu.
Adam Małysz zdradził ws. Stefana Horngachera. To dzisiaj miał zostać ogłoszony wielki powrót
W centrum całego zamieszania znajduje się sprawa powrotu Stefana Horngachera do pracy z reprezentacją Polski. Austriak, który przez ostatnie lata prowadził niemiecką kadrę, miał być pomysłem Małysza. Cała inicjatywa została jednak przyblokowana przez zarząd PZN, co było spowodowane wyborami nowego prezesa zaplanowanymi na 13 czerwca.
Absolutnie jesteśmy za tym - wszyscy członkowie zarządu - żeby Stefan Horngacher przyszedł. Chcemy go. Tylko nie chcemy, że tak powiem, narzucać tego już przyszłemu zarządowi i, co najważniejsze, przyszłemu prezesowi.
Adam Małysz jako wciąż urzędujący prezes PZN był w piątek obecny na spotkaniu przedstawicieli polskich związków sportowych z ministrem sportu Rafałem Rutnickim. Skutkiem tego wydarzenia było złożenie wspólnego oświadczenia wzywającego Radosława Piesiewicza do rezygnacji z kierowania Polskim Komitetem Olimpijskim. Małysz był jednym z tych, którzy podpisali się pod dokumentem.
Z okazji wizyty na PGE Narodowym w Warszawie Małysz w rozmowie z dziennikarzem "Radia Zet" zdradził, że właśnie na 24 kwietnia zaplanowano oficjalną uroczystość ogłoszenia powrotu Horngachera do pracy z Polakami.
- Dzisiaj mieliśmy ogłaszać Stefana Horngachera. Jest jeszcze na to iskierka nadziei. Nowy zarząd PZN będzie chciał może o tym rozmawiać, pytanie czy Stefan chce tyle czekać. Przez ostatnie dwa miesiące Stefan Horngacher pracował bardzo mocno z Maćkiem Maciusiakiem i Michalem Doležalem nad całym planem przygotowań do nowego sezonu, że może mu być ciężko po prostu odpuścić pracę w Polsce - powiedział Małysz.















