Reklama

Reklama

Adam Małysz skomentował początek sezonu w wykonaniu polskich skoczków

Dyrektor kadry polskich skoczków Adam Małysz ocenił niedzielny konkurs PŚ w Ruce. Najbardziej "dostało się" Dawidowi Kubackiemu. - Jest trochę pogubiony - stwierdził nasz były najlepszy skoczek.

"Biało-Czerwoni" zaliczyli kiepski początek sezonu. W niedzielę w Ruce znów tylko dwóch Polaków zameldowało się w drugiej serii, odgrywając w niej marginalne role. Jakub Wolny sklasyfikowany został na 23. pozycji, zaś Piotr Żyła był 27.

- Musi być lepiej - mówi Adam Małysz przed kolejnymi zawodami w Wiśle, cytowany przez Eurosport.

- Na razie nie ma stabilności, choć zdarzają się skoki dobre. Wiemy, jakie są popełniane błędy, będziemy nad tym pracowali. Ale do tego potrzebne są treningi, gdyż stabilności nie da się nabrać startując na zawodach - dodał były skoczek.

Reklama

Adam Małysz ocenił skoki Kubackiego i Stocha

Małysz ocenił też postawę liderów kadry, którzy w Ruce mocno zawiedli. Dawid Kubacki wyjechał z Finlandii bez punktów, kończąc w sobotę zawody na 33., a w niedzielę na 44. miejscu.

- Dawid Kubacki jest trochę pogubiony, on chyba nie czuje, że jego skoki są za bardzo "zabierane" w górę. Nabiera wysokości, a potem nie ma szans, aby odlecieć w drugiej fazie. Pracuje nad tym z trenerami, gdy odzyska "czucie w powietrzu", wtedy wróci do swojego - stwierdził Małysz.

Czterokrotny zwycięzca Kryształowej Kuli zabrał też głos na temat Kamila Stocha. Orzeł z Zębu dobre próby przeplata zupełnie nieudanymi skokami. W sobotę był 8., w niedzielę - dopiero 41.

- Kamil nie miał szans w tych warunkach, aby skoczyć dalej. Miał wiatr dwa metry na progu i go dosłownie totalnie przyssało do zeskoku - zdjął winę ze Stocha Małysz.

WG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje