Reklama

Reklama

Adam Małysz podjął wyzwanie Gregora Schlierenzauera i skoczył

Przymusowa izolacja z powodu koronawirusa w równym stopniu dotyczy sportowców, którzy na miarę warunków, jakimi dysponują w mieszkaniach lub domach, podejmują różne aktywności i proponują wyzwania. Na ciekawy pomysł wpadł Gregor Schlierenzauer, który na balkonie oddał imponujący skok i do zabawy zaprosił Adama Małysza. "Orzeł z Wisły" w wielkim stylu odpowiedział Austriakowi.

Do zabawy, nazwanej przez "Schlieriego" Can Challenge 3.0, wystarczy poprzeczka i... kilkanaście puszek. Konkretnie osiemnaście, po dziewięć ułożonych w dwóch słupkach, jedna na drugiej. I właśnie taką przeszkodę, wybiciem się z miejsca, należy przeskoczyć.

Reklama

Sygnał do wyzwania wysłał sam Austriak, który przeszkodę postawił na swoim balkonie, po czym z wielką gracją się z nią uporał. Całość uwiecznił na krótkim nagraniu wideo.

Do materiału dołączył wpis, w którym nominował do zabawy kolejne osoby. Na tej liście znalazł się między innymi były idol multimedalisty igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata, czyli Adam Małysz.

Orzeł z Wisły, mówiąc kolokwialnie, nie spękał na robocie, choć nieco ułatwił sobie zadanie. A wyjaśnił to tytułem wprowadzenia.

"Gregor, dziękuję ci za wyzwanie, ale ja jestem już weteran, stary chłop" - powiedział Małysz w materiale na Facebooku. Następnie oddalił się w kierunku przeszkody, by po drodze sięgnąć po niską, jednostopniową drabinkę.

Dyrektor w PZN wszedł na nią, przykucnął i po chwili, z zapasem centymetrów, przeskoczył na drugą stronę. Choć to tylko zabawa, to widać, że nasz  najpopularniejszy skoczek narciarski w historii wciąż utrzymuje dobrą kondycję fizyczną.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Małysz | Gregor Schlierenzauer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje