Czteroletnia przygoda Adama Małysza w roli prezesa Polskiego Związku Narciarskiego zakończyła się. Nowym szefem federacji został Apoloniusz Tajner. Były trener Małysza rolę tę pełnił również wcześniej (lata 2006-2022).
Do zmiany doszło wiosną 2026 roku. W kwietniu Tajner ogłosił, że będzie kandydował w wyborach na prezesa PZN, a w czerwcu już przejął stanowisko.
W tym czasie Adam Małysz mógł dojść do siebie po bardzo obciążającym okresie pracy w Polskim Związku Narciarskim. Teraz legenda polskich skoków postanowiła skomentować swoje odejście z federacji.
Polskie skoki mają nowe nazwisko. 19-latek wszedł do gry. "Ma poukładane w głowie"
Adam Małysz po czterech latach odszedł z PZN. Teraz zabrał głos w sprawie. "Nie żałuję"
Adam Małysz zrobił to za pośrednictwem Instagrama, gdzie rozpoczął nową serię filmów zatytułowaną "Życie po życiu".
- Rozpoczynam nową serię "Życie po życiu". Będę w niej opowiadał o tym, jak wygląda moje życie po zakończeniu prezesury w PZN - zapowiedział Małysz.
Tematem pierwszego krótkiego filmu było właśnie odejście z PZN. Adam Małysz dodał, że jest to temat, który "pojawiał się wyjątkowo często", więc od razu chciał go publicznie poruszyć.
- Kochani, moja przygoda z Polskim Związkiem Narciarskim zakończyła się po czterech latach. Czy żałuję tej decyzji? Myślę, że nie. Bardzo dużo nerwów mnie to kosztowało - skomentował Adam Małysz w swoim najnowszym wideo na Instagramie.
- Tak jak wydawało mi się, że jestem w stanie bardzo dużo zrobić, to wiele się udało, ale dużo się też nie udało. Myślę, że dla swojego zdrowia, psychiki... to była słuszna decyzja - skwitował były prezes Polskiego Związku Narciarskiego, którego w tym roku zastąpił Apoloniusz Tajner.
Fani Adama Małysza mogą spodziewać się powstania kolejnych filmów, w których były skoczek narciarski będzie opowiadał o swoim aktualnym życiu.














