Reklama

Reklama

Adam Małysz: Nie róbmy z tego tragedii

Kamil Stoch zajął czwarte, a Maciej Kot piąte miejsce w konkursie indywidualnym Pucharu Świata w skokach narciarskich w Klingenthal. Po pierwszej serii Polacy zajmowali dwa pierwsze miejsca, jednak w drugiej serii lepsi okazali się Domen Prevc, Daniel Andre Tande i Stefan Kraft.

"Nasi są w bardzo dobrej formie i mam nadzieję, że "pociągną" to dalej" - powiedział dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w PZN Adam Małysz. "Bądźmy przygotowani jednak na to, że jeśli wypadną z dziesiątki, to żeby to od razu nie była tragedia. zazwyczaj tak jest w mediach, że od razu robi się z tego dużą tragedię. To jest sport" - zaapelował nasz były znakomity skoczek.

"W kolejnych konkursach będą faworytami. Wszyscy będą się na nich teraz patrzeć, bo poczuli zagrożenie. Jesteśmy mocni i jest fajnie" - podkreślił Małysz.

Reklama

W sobotę w Klingenthal Polacy po raz pierwszy w historii wygrali konkurs drużynowy.

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje