A jednak, oto następca Horngachera. Niemcy ogłaszają, to już oficjalne
Zatrzymała się karuzela trenerskich nazwisk. Niemiecki Związek Narciarski oficjalnie ogłasza, że następcą Stefana Horngachera na stanowisku selekcjonera niemieckiej kadry w skokach narciarskich został Andreas Mitter. To oznacza, że wymieniana w mediach kandydatura m.in. Grzegorza Sobczyka przepadła. A co dalej z Horngacherem? Tropy prowadzą... do Polski.

To już koniec rozważań i domysłów. Niemiecki Związek Narciarski (DSV) ogłasza nazwisko trenera, który ze skutkiem natychmiastowym zajmie zwolnione przez Stefana Horngachera stanowisko selekcjonera niemieckiej reprezentacji w skokach narciarskich. Postawiono na Austriaka Andreasa Mittera.
"Bardzo się cieszę na nową pracę w Niemieckim Związku Narciarskim i chciałbym podzielić się swoją wiedzą oraz doświadczeniem jako długoletni trener" - przekazał Mitter w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym przez DSV.
Jest nowy trener reprezentacji Niemiec w skokach narciarskich
Świeżo zakontraktowany selekcjoner niemieckiej kadry zapewnił, że chce dać sztabowi trenerskiemu "nowe impulsy do pracy", a to ma w założeniu "rozwinąć potencjał zespołu w najlepszy możliwy sposób". Co jeszcze? Zasygnalizował, że chce ściśle współpracować ze szkoleniowcami odpowiedzialnymi za trenowanie innych grup w ramach Niemieckiego Związku Narciarskiego. "Ważne jest ustalenie priorytetów merytorycznych z trenerami wszystkich grup treningowych w DSV, aby zapewnić długoterminowy i pozytywny rozwój skoków narciarskich w Niemczech" - obwieścił.
Wybór Mittera jasno skomentował dyrektor DSV, Horst Huettel. "Andreas Mitter rozpoczął karierę trenerską w Niemczech 20 lat temu jako trener klubu narciarskiego w Garmisch-Partenkirchen i od tego czasu wykonał znakomitą pracę jako trener skoków narciarskich dla różnych drużyn. Andreas zna więc niemiecki system skoków narciarskich od podszewki. W ciągu ostatnich kilku lat zdobył bardzo dobrą reputację zarówno w Niemczech, jak i na arenie międzynarodowej" - opisał.
Jesteśmy przekonani, że Andreas, dzięki swojemu doświadczeniu i silnemu zaangażowaniu, będzie w stanie zapewnić niezbędny nowy impuls
A co dalej ze Stefanem Horngacherem? Tego jeszcze nie wiadomo. Spekuluje się, że może wrócić do nad Wisłę i pomóc rozwijać polskie skoki. Co na to Adam Małysz? Wypowiedział się dość tajemniczo. Jednocześnie wskazał datę, w której wszystko stanie się jasne.
"Na pewno przed 15 kwietnia nic nie powiem. To byłoby niesprawiedliwe, gdybym udzielił jednej redakcji takiej informacji (uśmiech). Rozmawiamy na pewno. Nie mówię, że akurat z Horngacherem, ale chcemy stworzyć coś na przyszłość. Mam nadzieję, że nam się uda. Na razie nie jest to jeszcze potwierdzone, więc nie mogę zdradzać szczegółów" - podsumował prezes PZN w TVP Sport.













