2,5 metra od zakończenia kariery. Kamil Stoch zaszokowałby tą decyzją
Kamil Stoch przyznał w nagraniu dla Kanału Sportowego, że niewiele brakowało, by zakończył sportową karierę po ostatnich igrzyskach olimpijskich. Gdyby miał notę o 4,1 punktu lepszą, zrównałby się z Karlem Geigerem, zdobyłby brązowy medal i zawiesiłby narty na kołek. To z pewnością byłby szok dla kibiców. Jak widać, krążek IO pozostaje jego największą motywacją.

- Nie chcę być jak Noriaki Kasai. Myślę, że powiedziałem to już na tyle zrozumiale, że każdy wyciągnął wniosek, że to będzie mój ostatni sezon - powiedział w maju w programie TVP Sport "Oko w oko" Kamil Stoch. - Moim zdaniem to się zamknie taką fajną klamrą, czas zatoczy koło. To jest dobry moment - dodawał w "Dzień Dobry TVN".
Kibice przyzwyczajają się już powoli do myśli, że niebawem przestaną widywać mistrza z Zębu w cyklu Pucharu Świata i innych ważnych zawodach. 37-latek w swojej ostatniej kampanii będzie walczył w igrzyskach olimpijskich. Niewielu fanów wie, że był o krok od zawieszenia nart na kołek w 2022 roku.
Kamil Stoch był o 4,1 punktu od medalu igrzysk 2022. Zakończyłby karierę
Wtedy to także był sezon olimpijski. Na IO w Pekinie Stoch zajął 6. miejsce w konkursie na obiekcie normalnym i 4. na dużym. W pierwszym przypadku do trzeciego miejsca stracił 5 punktów (czyli niejako 4,16 metra, a więc specyfice mierzenia skoków 4,5 m), a w drugim 4,1 pkt (czyli zaledwie 2,27 m., w przybliżeniu 2,5 m). Brązowe medale przypadły wtedy Dawidowi Kubackiemu i Karlowi Geigerowi.
Na początku października czempion IO z Soczi i Pjongczangu był gościem Kanału Sportowego. Oprócz odcinka w formie rozmowy wraz z Kubackim i Maciejem Kotem nagrano również krótkie, 40-sekundowe "szybkie strzały", w których musiał odpowiadać na pytania wyłącznie "tak" albo "nie".
Padło pytanie, czy zakończyłby karierę po tamtym sezonie, gdyby wywalczył krążek w Chinach. Przyznał, że tak właśnie by było. Można więc stwierdzić, że gdyby 11 lutego 2022 r. skoczył 2,5 metra dalej, od trzech lat nie oglądalibyśmy go już na belce startowej. Jak widać, 37-latka urodzonego w Zakopanem mocno napędza wizja zdobycia medalu na trzecich różnych igrzyskach.













