1,9 punktu do medalu, trener rywali zwrócił się do Polaków. Mocne słowa po konkursie
Choć polskie skoki narciarskie od dłuższego czasu zdawały się być na zakręcie, to zimowe igrzyska olimpijskie niespodziewanie przyniosły nam aż trzy medale w tej dyscyplinie, z czego ostatni wpadł na konto "Biało-Czerwonych" 16 lutego po konkursie duetów. Konkursie, który... musiał zostać przerwany z uwagi na pogarszające się warunki atmosferyczne - i choć dla nas taki rozwój wypadków okazał się fantastyczny, to dla innych kadr, takich jak Niemcy czy Słowenia, był to prawdziwy cios. Robert Hrgota, trener Słoweńców, zdecydowanie podsumował zdarzenia z poniedziałku.

Reprezentacja Polski w skokach narciarskich nie miała jak dotychczas przesadnie łatwego sezonu - swoistą iskrę nadziei stanowił jednak dla "Biało-Czerwonych" Kacper Tomasiak, który w trakcie kampanii 25/26 potrafił znaleźć się naprawdę blisko podiów w Pucharze Świata. Potem nadeszły igrzyska i... 19-latek wręcz wystrzelił ze swą formą.
Zawodnik LKS-u Klimczoka Bystra zaczął od zdobycia indywidualnego srebra na skoczni normalnej, a potem dorzucił do tego jeszcze brąz na skoczni dużej. 16 lutego zaś podszedł do współzawodnictwa duetów wespół z Pawłem Wąskiem i występ ten znów okazał się sukcesem, choć nie obyło się bez wielkiego zamieszania.
Konkurs został bowiem przerwany w trakcie trzeciej, finałowej serii po skokach większości zawodników - wszystko to, jak łatwo się domyśleć, z powodu warunków, które w ciągu kilku minut zmieniły się diametralnie. Narastająca śnieżyca i wzmagające się podmuchy wiatru sprawiły, że organizatorzy ostatecznie zamknęli rywalizację i uznali, że będą obowiązywać wyniki z pierwszych dwóch serii.
Tym sposobem Austria zgarnęła złoto, Polska srebro, a Norwegia brąz. Mniej zadowolone mogły być natomiast kadry Niemiec, Słowenii czy Japonii, którym po dwóch odsłonach nie brakowało wiele do podium. Na komentarz ws. przebiegu zdarzeń z dużego obiektu w Predazzo zdecydował się m.in. trener Słoweńców, Robert Hrgota, który udzielił wywiadu Dominikowi Formeli z portalu Skijumping.pl.
Robert Hrgota: Gratulacje dla Polaków, zakończenie konkursu było słuszną decyzją
"Przede wszystkim gratulacje dla Polski - zasłużyliście na medal, to była właściwa decyzja [o przerwaniu trzeciej serii - dop. red.]. Ale z naszej strony trochę boli. Przegraliśmy medal przez telemarki. Szczególnie w pierwszej serii Anze Lanisek oddał bardzo dobry skok. I tak... trochę to boli" - mówił wprost szkoleniowiec.
Ostatni skok w trzeciej serii zawodów oddał po dłuższym oczekiwaniu Tomasiak, ale wcześniej walki z aurą podjął się też Domen Prevc - i do tego wątku Hrgota również postanowił się odnieść.
"Powinni byli poczekać także przed Domenem. Padało bardzo mocno, próbowano to jeszcze ciągnąć, ale ostatecznie zdecydowano, że nie da się dalej skakać. To była odpowiednia decyzja" - skwitował.
Te słowa pozostają tym bardziej znaczące, że ostatecznie Słoweńcom zabrakło do wejścia na podium zaledwie 1,9 pkt - o tyle wyprzedzili ich Norwedzy. Jeszcze bliżej brązu byli jednak Niemcy - im zabrakło tylko 0,3 pkt.
Zimowe igrzyska olimpijskie zmierzają ku swemu zakończeniu
Zmagania duetów były ostatnim akcentem jeśli mowa o skokach narciarskich na zimowych igrzyskach olimpijskich 2026.Cała impreza w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo potrwa jeszcze do 22 lutego - to właśnie w najbliższą niedzielę obejrzymy ceremonię zamknięcia.














