Początek należał do Francuzów. Trójkolorowi lepiej weszli w mecz i szybko odskoczyli na kilka punktów (6:10). Polacy stopniowo odrabiali straty, głównie dzięki dobrze funkcjonującemu blokowi, i w środkowej części seta praktycznie wyrównali (11:12). Końcówka była wyrównana - przy 17:18 zapowiadała się emocjonująca walka o seta, ale to goście wygrali kluczowe akcje. Mathis Henno zatrzymał Tomasza Fornala i Francja wygrała 25:22.
Druga partia wyglądała już zupełnie inaczej. Biało-Czerwoni zagrali skuteczniej w ataku i m.in na zagrywce - punktowali Szymon Jakubiszak blokiem i atakiem po prostej, Kamil Semeniuk posłał asa i kończył akcje z drugiej linii, a Jakub Nowak dorzucił kiwkę. Pomyłka Amira Tizi-Oualou na zagrywce zamknęła seta wynikiem 25:17 i doprowadziła do remisu w meczu.
Trzeci set zaczął się równo, ale Polacy szybko wypracowali kilkupunktową przewagę i już jej nie oddali. Gra Francuzów zaczęła się rozsypywać, dochodziły do tego błędy własne, m.in. zepsuty serwis Henno. Marcin Komenda dobrze rozgrywał, punktowali Semeniuk i Bartłomiej Bołądź, który dołożył też asa. Polska wygrała pewnie 25:15 i objęła prowadzenie 2:1.
W czwartej partii Biało-Czerwoni od początku kontrolowali sytuację. Skuteczny blok - m.in. Fornala i równa gra w ataku nie pozwoliły rywalom przejąć inicjatywy. Francuzi walczyli do końca, obronili jedną piłkę meczową, ale Polacy dowieźli wynik i zwyciężyli 25:20, a całe spotkanie 3:1.
To trzecie zwycięstwo Polaków w turnieju. Wcześniej podopieczni Nikoli Grbicia pokonali Słowenię 3:2 i USA 3:1. Francja, która wygrała z USA 3:0 i ze Słowenią 3:1, zajęła drugie miejsce. Trzecie przypadło Amerykanom po wygranej ze Słowenią 3:2, a Słoweńcy zakończyli turniej na czwartej pozycji bez zwycięstwa.
Reprezentacja Polski wygrała tym samym XXIII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. Krakowski turniej był ostatnim poważnym sprawdzianem Biało-Czerwonych przed mistrzostwami Europy, które rozpoczynają się 9 września.










