Zwycięski początek sezonu polskich siatkarzy. Maraton dopiero się zaczyna

Polscy siatkarze sezon 2018 rozpoczęli bardzo udanie, od trzech kolejnych zwycięstw w pierwszym turnieju siatkarskiej Ligi Narodów. W Katowicach i Krakowie "Biało-Czerwoni" pokonali kolejno: Koreę Południową, Rosję i Kanadę. Tak dobry start w rozgrywkach ostatnio przydarzył się naszej reprezentacji w 2015 roku, gdy Polacy walczyli o medal Ligi Światowej w Rio de Janeiro. Selekcjonerem był wówczas Stephane Antiga, a rozgrywki mistrzowie świata ukończyli tuż za podium.

Siatkarska Liga Narodów, naturalna następczyni Ligi Światowej, rozpoczyna wiosną sezon reprezentacyjny tak samo, jak przez 28 lat popularna "światówka". "Biało-Czerwoni" wystąpili w niej po raz pierwszy w roku 1998 (pod wodzą Ireneusza Mazura), a pierwszy start z trzema wygranymi na koncie zanotowali w roku 2004, gdy opiekunem kadry był Stanisław Gościniak. Wówczas Polacy ograli dwa razy Japonię w Matsumoto (3:1 i 3:2), później wygrali z Bułgarią w Bydgoszczy (3:1), by ulec Junakom dzień później w rewanżu (1:3). Rok później, już pod wodzą Raula Lozano, reprezentacja Polski wygrała cztery pierwsze mecze Ligi Światowej - w Bydgoszczy z Argentyną (3:1 i 3:1) oraz w Łodzi z Grecją (3:2 i 3:0). Zwycięski marsz przerwali dopiero Serbowie w Nowym Sadzie, którzy pokonali naszych po pięciu setach twardej walki. Ten sam zespół miesiąc później w Belgradzie wygrał z Polską przegrany wydawałoby się półfinał rozgrywek (3:2), a w meczu o trzecie miejsce nasi nie dali rady Kubańczykom (2:3).  

Lozano swój wynik wyśrubował w sposób spektakularny w roku 2007. Polacy, już jako wicemistrzowie świata, na początek tamtej Ligi Światowej wygrali czternaście pojedynków z rzędu. Po drodze bili Chiny, Argentynę i Bułgarię (każdą z drużyn czterokrotnie), w turnieju finałowym Francję (3:2) i USA (3:0) i potknęli się dopiero na Brazylii. W półfinale Ligi Światowej 2007 przegrali z Canarinhos w katowickim Spodku (1:3), a dzień później także w meczu o brązowy medal z USA (1:3). Co ciekawe, tak dobrego początku sezonu nie miał nawet zespół Andrei Anastasiego w 2012 roku, czyli wtedy, gdy nasza reprezentacja jedyny raz wygrała "światówkę". Pierwsza porażka przyszła wówczas w drugim meczu sezonu (2:3 z Finlandią w Toronto), ale za to finisz rozgrywek okazał się passą wygranych i po siedmiu kolejnych Polacy w Sofii świętowali triumf i zgarnęli milion dolarów premii.

Po raz ostatni tak udany początek rozgrywek Polacy zanotowali w 2015 roku, gdy trenerem mistrzów świata był nie kto inny jak Stephane Antiga. W glorii mistrzów świata Polacy najpierw w Gdańsku dwa razy pobili Rosjan (3:0 i 3:2), później w Częstochowie odprawili Iran (3:1 i 3:2) i dopiero w Chicago dali się pokonać Amerykanom, którzy po wspaniałej walce ograli "Biało-Czerwonych" w pięciu setach. Mimo porażki w USA to była bardzo udana faza interkontynentalna Ligi Światowej, Polacy awansowali do turnieju finałowego i walczyli o medale. Niestety, znów nieskutecznie. W półfinale po siatkarskim horrorze triumf wzięli Francuzi (3:2), a w meczu o brązowy medal Amerykanie po raz kolejny wygrali z Polakami mecz o stawkę (3:0).

Pod wodzą Vitala Heynena polscy siatkarze po raz piąty w historii otworzyli sezon trzema kolejnymi zwycięstwami w meczach o stawkę. W trzech na cztery poprzednie przypadki "Biało-Czerwoni" bili się o medale Ligi Światowej, tylko raz świetny start nie przełożył się na awans do finałów. Co ciekawe, każdy z trzech awansów do finałów przyniósł naszej reprezentacji walkę o medale. I każdy kończył się czwartą pozycją na zakończenie Ligi Światowej. Vital Heynen może tę passę, już w siatkarskiej Lidze Narodów, przerwać i jako nasz pierwszy selekcjoner wziąć medal już w debiucie w międzynarodowych rozgrywkach. Do tego jednak jeszcze bardzo długa droga i dwanaście meczów fazy interkontynentalnej SLN. Kolejno w Łodzi, Osace (Japonia), Chicago (USA) oraz Melbourne (Australia).

Kolejne mecze fazy interkontynentalnej "Biało-Czerwoni" rozegrają już za tydzień, w łódzkiej Atlas Arenie. Rywalami będą kolejno: Francuzi, Chińczycy oraz Niemcy. Awans do finałów rozgrywek, które odbędą się od 4 do 8 lipca na stadionie piłkarskim w Lille (Francja), zapewni sobie pięć najlepszych zespołów na koniec pierwszej fazy siatkarskiej Ligi Narodów, lub sześć, jeśli w czołówce znajdą się mający pewny awans (jako gospodarz) "Trójkolorowi".

Terminarz i wyniki reprezentacji Polski w sezonie 2018:

  • 19.05 (sobota): Polska - Kanada 1:3 (20:25, 26:24, 23:25, 25:27), Katowice (towarzyski)
  • 21.05 (poniedziałek): Polska - Kanada 3:2 (22:25, 27:29, 25:17, 25:18. 15:9), Opole (towarzyski)
  • 25.05 (piątek): Polska - Korea Południowa 3:0 (25:20, 25:18, 25:21), Katowice (Siatkarska Liga Narodów)
  • 26.05 (sobota): Polska - Rosja 3:0 (25:15, 25:23, 25:23), Kraków (Siatkarska Liga Narodów)
  • 27.05 (niedziela): Polska - Kanada 3:1 (25:21, 26:24, 21:25, 25:17), Kraków (Siatkarska Liga Narodów)
  • 1.06 (piątek): Polska - Francja, Łódź (Siatkarska Liga Narodów)
  • 2.06 (sobota): Polska - Chiny, Łódź (Siatkarska Liga Narodów)
  • 3.06 (niedziela): Polska - Niemcy, Łódź (Siatkarska Liga Narodów)
  • 8.06 (piątek): Włochy - Polska, Osaka (Siatkarska Liga Narodów)
  • 9.06 (sobota): Japonia - Polska, Osaka (Siatkarska Liga Narodów)
  • 10.06 (niedziela): Bułgaria - Polska, Osaka (Siatkarska Liga Narodów) 
  • 15.06 (piątek): Polska - Iran, Chicago (Siatkarska Liga Narodów)
  • 16.06 (sobota): USA - Polska, Chicago (Siatkarska Liga Narodów)
  • 17.06 (niedziela): Polska - Serbia, Chicago (Siatkarska Liga Narodów)
  • 22.06 (piątek): Polska - Argentyna, Melbourne (Siatkarska Liga Narodów)
  • 23.06 (sobota): Brazylia - Polska, Melbourne (Siatkarska Liga Narodów)
  • 24.06 (niedziela): Australia - Polska, Melbourne (Siatkarska Liga Narodów)

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje