Nikola Grbić przed startem sezonu reprezentacyjnego ogłosił nazwiska 30 powołanych siatkarzy, ale było jasne, że nie wprowadzi wszystkich jednocześnie do gry. Największe gwiazdy, z Tomaszem Fornalem, Jakubem Kochanowskim czy Wilfredo Leonem na czele pierwsze mecze tegorocznej Ligi Narodów rozegrały dopiero w Gdańsku.
Wcześniej Serb dawał szansę mniej doświadczonym siatkarzom, w tym utalentowanym młodzieżowcom - Aleksiejowi Nasewiczowi, Michałowi Gierżotowi czy Jordanowi Zaleszczykowi. Wspomniana trójka znalazła się w kadrze na pierwszy turniej Ligi Narodów w chińskim Xi'an, Gierżot swoją szansę otrzymał także później w Chicago. Następnie razem z Nasewiczem, Zaleszczykiem i również powołanymi przez Grbicia Kajetanem Kubickim oraz Sewerynem Lipińskim dołączył do Akademickiej Reprezentacji Polski, która wzięła udział w tegorocznej Uniwersjadzie.
"Biało-Czerwoni" nie zawiedli, w Berlinie wygrywali mecz za meczem, aż po raz trzeci z rzędu dotarli do finału. I w końcu go wygrała, zdobywając tym samym pierwsze od 34 lat złoto Uniwersjady. Dumy z zespołu po pokonaniu Brazylii w finale nie krył Gierżot, który jest kapitanem drużyny prowadzonej przez Dariusza Luksa.
"Uważam, że ta drużyna dobrze sobie radziła w kryzysach i nie powinęła się nam noga. Nie chcę mówić, że nie zagraliśmy źle w żadnym meczu, ale wystarczająco dobrze, żeby każdy zamykać dosyć szybko. Pamiętajmy, że dobrą drużynę tworzą też wspaniałe indywidualności. Myślę, że PlusLiga dobrze przygotowuje zawodników do brania udziału w takim turnieju" - powiedział cytowany przez PZPS.
Michał Gierżot po sukcesie Polaków: Dużo się naprzegrywałem
Gierżot podzielił się też gorzkim wyznaniem - nagle zaczął mówić o porażkach, jakie odnosił w kadrach młodzieżowych.
Cztery lata temu przegraliśmy z Włochami w meczu o finał mistrzostw świata, rok później z nimi przegrałem półfinał mistrzostw Europy. Jadę na uniwersjadę i przegrywamy w finale. W tym roku spadłem jeszcze z ligi – myślę, że dużo w swoim życiu się naprzegrywałem
Wspomniane porażki sprawiły, że 23-letni przyjmujący tym bardziej docenia złoto wywalczone w Berlinie. "Wierzyłem w to, wiedziałem, że po gorszych momentach przyjdą dobre chwile, gdzie słońce zaświeci, ale tak jak mówię, nie jest to coś, na czym się chce zatrzymać. Wiem, że stać mnie na więcej. Czasami trzeba sporo przegrać, żeby coś w życiu wygrać" - zauważył.













![LM: Barcelona - Feyenoord Rotterdam. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9H9J51PKONCQ-C401.webp)


