Reklama

Reklama

Zemsta Brazylii na Polakach? Od środy Final Six w Lidze Światowej

​W sobotę reprezentacja Polski siatkarzy odleciała do Rio de Janeiro, gdzie od 15 lipca zagra w finałowym turnieju Ligi Światowej. Polacy w Brazylii mogą rozegrać cztery mecze w cztery dni, choć pierwotnie terminarz miał wyglądać inaczej. To może być zemsta gospodarzy za zeszłoroczne MŚ w naszym kraju.

"Nie chcę narzekać na terminarz spotkań, bo nie mamy na to wpływu. Nie ulega jednak wątpliwości, że czeka nas w Rio de Janeiro bardzo trudne zadanie. Nie dość, że rozegramy w Final Six cztery mecze z rzędu, to jeszcze pomiędzy spotkaniem z Serbami i ewentualnym półfinałem będziemy mieli zaledwie kilkanaście godzin przerwy" - powiedział Stephane Antiga, selekcjoner "Biało-czerwonych, cytowany w "Przeglądzie Sportowym".

Drugi mecz grupowy jego podopieczni rozegrają o godzinie 16.05 miejscowego czasu (21.05 w Polsce), półfinał następnego dnia być może już o 10 rano (15).

Pierwotnie terminarz miał wyglądać zupełnie inaczej "Biało-czerwoni" między fazą grupową a ewentualnym półfinałem mieli mieć dzień przerwy. Brazylijczycy zastrzegli sobie jednak możliwość zmian i z tego skorzystali, choć podczas zeszłorocznych mistrzostw świata mieli pretensje, że w trakcie turnieju zmieniono zasady, a teraz sami skorzystali z przywileju przysługującego gospodarzom.

Andrzej Wrona sugeruje, że to brazylijska zemsta na Polakach za mistrzostwa świata. "Taki przywilej gospodarza" - powiedział w "Przeglądzie Sportowym".

Reklama

Rywalami biało-czerwonych w fazie grupowej będą zespoły Serbii i Włoch.

"Nie widziałem ostatnich meczów tych drużyn, nie było na to czasu, ale nie mam wątpliwości, że są to mocne ekipy" - mówił przed odlotem nasz środkowy Piotr Nowakowski oficjalnej stronie internetowej Plusligi siatkarzy. "Zresztą w tych ekipach zobaczymy znajomych, zawodników doskonale znanych choćby z występów w klubach PlusLigi" - dodał.

Piotr Nowakowski przypomniał, że z Serbią Polska wygrała na Stadionie Narodowym w meczu otwarcia mistrzostw świata 2014. Od tego spotkania rozpoczęła się znakomita seria "Biało-czerwonych" zakończona zdobyciem złotego medalu w katowickim "Spodku".

"Myślę, że mecze z Serbią i Włochami będą stać na dobrym poziomie. Zarówno my jak i rywale są w dobrej formie. Jesteśmy w stanie wyjść z tych potyczek zwycięsko i wejść do półfinału, a potem już zobaczymy, co los przyniesie" - powiedział Nowakowski.

Program turnieju finałowego LŚ siatkarzy 2015

Grupa I

15.07, g. 19.05 (czasu polskiego): Brazylia - Francja

16.07, 19.05: Brazylia - USA

17.07, 19.05: USA - Francja

Grupa J

15.07, 21.05: Serbia - Włochy

16.07, 21.05: Polska - Włochy

17.07, 21.05: Serbia - Polska

Półfinały:

18.07, 15.00 i 17.05

Mecz o 3. miejsce:

19.07, 14.10

Finał:

19.07, 16.30

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje