Trener rywali nie wytrzymał po pytaniu o Polskę. "Jest niesamowicie"
Polscy siatkarze zagrają dziś z reprezentacją Bułgarii w trzecim spotkaniu Ligi Narodów w Gdańsku. Rywale przystąpią do meczu z ekipą Nikoli Grbicia po zwycięstwie z Chinami, ale do meczu z Polską podchodzą ze sporym respektem. Na pytania wysłannika Interii Sport o "Biało-Czerwonych" w pochwałach rozpływał się trener Bułgarów Gianlorenzo Blengini. "Polski zespół ma teraz wszystkich najlepszych, Leona, Fornala i resztę. Nie wiemy, kto zagra przeciwko nam, bo mają za dużo dobrych zawodników, naprawdę wielkich" - podkreśla Włoch, który jest zachwycony atmosferą w Polsce.

Kiedy polscy siatkarze w piątek mieli wolne przedpołudnie, a potem skupili się na treningach, Bułgarzy szykowali się do wieczornego spotkania z Chinami. Wygrali je ostatecznie 3:0, notując piąte zwycięstwo w Lidze Narodów w tym sezonie.
Tuż po ostatnim gwizdku tematem numer jeden stało się jednak ich spotkanie z Polską. Na sobotni mecz przeciwko Wilfredo Leonowi i spółce ostrzył sobie zęby m.in. Aleks Grozdanow, kapitan bułgarskiej kadry, klubowy kolega asa polskiej kadry. Pełen zapału przed meczem z Polską jest też Gianlorenzo Blengini, trener Bułgarów.
"Czekamy na wielki mecz, na wielki zespół. Polska jest wicemistrzem olimpijskim, gra przed własną publicznością. W dodatku wystąpi po przegranym meczu, więc pewnie będzie grać jeszcze bardziej agresywnie. Ale musimy skupić się na sobie. Pamiętamy, że po drugiej stronie będą bardzo dobrzy zawodnicy, z doświadczeniem, ale również dobrą techniką, parametrami fizycznymi" - wychwala "Biało-Czerwonych".
Liga Narodów siatkarzy. Trener rywali "Biało-Czerwonych" zachwycony Polską
Jego drużyna w tym roku już raz zmierzyła się z Polską w ramach towarzyskiego turnieju Silesia Cup na progu sezonu. Wtedy w Gliwicach drużyna Nikoli Grbicia wygrała 3:2. Teraz jednak przystąpi do meczu wzmocniona kilkoma gwiazdami, które wówczas jeszcze odpoczywały po sezonie ligowym.
"Skład Polski jest mocno odmienny. U nas jest taki sam, nie mamy tylu zawodników, co Polska. Polski zespół ma teraz wszystkich najlepszych, Leona, Fornala i wszystkich. Nie wiemy, kto zagra przeciwko nam, bo mają za dużo dobrych zawodników, naprawdę wielkich. To jedni z najważniejszych graczy na świecie, nie tylko w Polsce. Szanujemy ich, ale musimy skupić się na własnej grze" - zaznacza Blengini.
Jego zespół miał już okazję zagrać w Ergo Arenie przeciwko Kubie i Chinom. Oba spotkania oglądało z trybun ponad trzy tysiące kibiców. Na pytanie wysłannika Interii Sport o grę w Polsce Blengini od razu się poderwał.
"Jest niesamowicie. Granie w siatkówkę w Polsce jest niesamowite za każdym razem. Fantastyczna publiczność, hala, sportowa atmosfera. Gratuluję, za każdym razem jest niewiarygodnie. Spodziewasz się tego, ale zawsze to zawsze bardzo emocjonalne przeżycie" - podkreśla trener Bułgarów.
Początek meczu jego drużyny z Polską dziś o godz. 17. Potem w Ergo Arenie odbędzie się jeszcze mecz Francja - Iran.
Z Gdańska Damian Gołąb













