Tomasz Fornal o kulisach głośnego ruchu. To dlatego się zdecydował
Powrót do PlusLigi Tomasza Fornala to jeden z najgłośniejszych siatkarskich transferów tego lata. Gwiazda reprezentacji Polski wraca do kraju po sezonie spędzonym w Turcji i klarownie przedstawia powody tej decyzji. - Jeżeli mogę być w Polsce i funkcjonować na swoich warunkach, zawsze to wybiorę - deklaruje zawodnik, który jesienią zostanie… pasowany na rycerza. Ale też nie zamyka się na kolejne wyjazdy. Kusi go zwłaszcza jeden kierunek.

Tomasz Fornal w Aluron CMC Warcie Zawiercie - ten hit transferowy został oficjalnie ogłoszony 15 czerwca. Świeżo upieczeni mistrzowie Polski potwierdzili głośny ruch, o którym w mediach było słychać już od ubiegłego roku. I zaprezentowali przyjmującego w zbroi - zgodnie z tradycją klubu, który sam siebie nazywa "Jurajskimi Rycerzami".
To oznacza, że Fornal jesienią, po debiucie w nowej drużynie, zostanie pasowany na rycerza. To ceremonia zawierciańskich kibiców, którzy w ten sposób witają nowych zawodników w klubie, przekazując im m.in. charakterystyczną wełnianą czapeczkę.
- Wiem, że niektórzy z was się z tego śmieją i ja też czasami się z tego śmiałem, i pewnie będę się śmiał. Ale cały klimat rycerzy z Zawiercia to też jest jakiś smaczek, który pomaga marketingowo dyscyplinie. Czasami może to śmiesznie wyglądać, kiedy kibice pasują na rycerza i zakładają czapeczkę. Pewnie też zrobię sobie jakąś fotkę dla żartów, ale moim zdaniem im więcej klubów z podejściem do identyfikowania się z czymkolwiek, tym będzie fajniej, a liga będzie miała jakiś charakter - komentuje Fornal.
To dlatego Tomasz Fornal wrócił do Polski. "Zawsze to wybiorę"
Przyjmujący wraca do Polski po sezonie spędzonym w Ziraacie Bankkart Ankara. W Turcji wygrał wszystko, co było do wygrania na krajowym podwórku - Puchar, Superpuchar i mistrzostwo Turcji. Drużyna budowana z myślą o walce w Lidze Mistrzów ostatecznie zajęła w niej jednak trzecie miejsce, przegrywając zresztą półfinał z nowym pracodawcą Fornala, czyli Wartą Zawiercie.
Siatkarz znów zagra w PlusLidze zaledwie po roku przerwy. Nie poszedł tym samym w ślady niektórych kolegów z kadry, którzy mocniej postawili na zagranicę - na przykład Kamil Semeniuk pozostanie na piąty sezon we włoskiej Perugii. Fornal tłumaczy jednak kulisy decyzji o przyjęciu oferty z Zawiercia.
- MIeszkanie w Polsce, życie blisko rodziny, znajomych i przyjaciół jest dla mnie dość ważne. Na ten moment, jeżeli mogę być w Polsce i funkcjonować na swoich warunkach, to zawsze to wybiorę. Nie ukrywam, że pewnie w przyszłości będę chciał jeszcze spróbować innych kierunków, bo są jeszcze inne ciekawe do zwiedzenia i zobaczenia. Mam teraz za sobą sezon w Turcji, jestem bogatszy o to doświadczenie, wyciągnąłem pewne wnioski - podsumowuje siatkarz.
Ten kierunek kusi Tomasza Fornala. Jest tylko jeden problem
Warta będzie jego trzecim klubem w PlusLidze. Urodzony w Krakowie zawodnik zaczynał w Cerrad Czarnych Radom, potem przez sześć lat występował w Jastrzębskim Węglu, z którym sięgał po największe sukcesy - z mistrzostwami Polski i występami w finale Ligi Mistrzów na czele.
Teraz trafia do drużyny z Zawiercia, która kompletuje niezwykle mocny skład. Oprócz 28-letniego Fornala dołączył już do niej atakujący reprezentacji Włoch Kamil Rychlicki, a wkrótce ma zostać ogłoszony także transfer środkowego polskiej kadry Jakuba Kochanowskiego. A przecież w klubie są już inni reprezentanci Polski - Mateusz Bieniek i Jakub Popiwczak, do tego mistrz świata z 2018 r. Bartosz Kwolek czy Amerykanin Aaron Russell.
Nowy zawodnik Zawiercian już jednak zapowiada, że nie zamyka się na kolejne wyjazdy. Będzie mieć na to czas, bo - jak sam po raz kolejny zapowiada - zamierza długo grać w siatkówkę.
Przyjdzie czas na inne kierunki, kiedy to poczuję. Może na przestrzeni mojej kariery, która będzie trwała do 40. roku życia, otworzą się inne możliwości. Może liga w Stanach Zjednoczonych, może inne ciekawe kierunki. Żyję z dnia na dzień, nie zakładam z wyprzedzeniem, co przyniesie mi życie
Ale to właśnie kierunek amerykański kusi go najbardziej. Siatkarz w przeszłości nie ukrywał, że podoba mu się klimat wokół NBA, czyli najlepszej koszykarskiej ligi świata. Problem w tym, że w USA nie funkcjonuje aktualnie profesjonalna liga siatkarska, a tylko rozgrywki uniwersyteckie.
- Na pewno ciekawe byłyby Stany Zjednoczone, jeżeli kiedykolwiek otworzy się tam profesjonalna liga. Na razie na to nie wygląda, ale jeżeli kiedykolwiek w Stanach coś takiego by się pojawiło, na pewno chciałbym spróbować. Mają dużo luzu i fajne podejście do życia - argumentuje reprezentant Polski.
Na razie Fornal dołączył do zgrupowania kadry w Spale, gdzie od środy ma trenować 30 zawodników. To z nich selekcjoner Nikola Grbić wybierze skład na turniej Ligi Narodów w Gliwicach, któy rozpocznie się już 24 czerwca.
Damian Gołąb














