To największe zaskoczenie na liście Grbicia. Jeszcze niedawno był zawieszony
Mikołaj Sawicki to jedno z największych zaskoczeń na liście siatkarzy powołanych przez Nikolę Grbicia do reprezentacji Polski. Zawodnik Bogdanki LUK Lublin dopiero powoli wraca do gry po niesłusznym zawieszeniu za doping, nie rozegrał jeszcze pełnego meczu w PlusLidze. W dodatku selekcjoner jasno mówi o przyjmującym: "Wiem, że nie będzie gotów". Ale Grbić tłumaczy, że powołanie dla Sawickiego ma zupełnie inny wymiar, wykraczający poza aktualną formę sportową zawodnika.

To jedna z najbardziej niesłychanych historii ostatnich lat w polskiej siatkówce. Sprawa domniemanego dopingu Mikołaja Sawickiego wstrząsnęła reprezentacją Polski przed rokiem, w trakcie towarzyskiego turnieju Silesia Cup. Zawodnik został odesłany ze zgrupowania po tym, jak ujawniono wyniki testów dopingowych zawodnika - w jego organizmie wykryto niedozwoloną substancję, modafinil, stosowany m.in. przy leczeniu problemów ze snem oraz ADHD.
W dodatku test przeprowadzono w trakcie finałów PlusLigi, w których Sawicki imponował formą i wydatnie pomógł Bogdance LUK Lublin w sięgnięciu po tytuł. Przyjmujący natychmiast został zawieszony i przez długie miesiące nie mógł nawet trenować z profesjonalną drużyną.
Polski siatkarz oczyszczony z zarzutów. Grbić reaguje. "Nikomu nie życzę"
Przełom nastąpił w marcu, gdy Polska Agencja Antydopingowa (POLADA) uchyliła zawieszenie zawodnika. Okazało się, że przy badaniu próbki pobranej od Sawickiego błąd popełniło Polskie Laboratorium Antydopingowe, i stąd mógł wziąć się fałszywie pozytywny wynik.
POLADA skierowała próbki do ponownego zbadania za granicą. Wynik był negatywny, Sawicki został uniewinniony. Na skutek błędu siatkarz stracił niemal cały sezon, nie będzie więc zaskoczeniem, gdy rozpocznie starania o odszkodowanie.
Zaledwie trzy dni po decyzji agencji antydopingowej do Sawickiego dotarły jednak kolejne dobre wieści. Nieoczekiwanie znalazł się na liście zawodników powołanych przez Nikolę Grbicia do kadry na najbliższy sezon reprezentacyjny. Stało się tak, choć siatkarz dopiero wraca do gry i formy. Jak jednak wyjaśnia Grbić, powołanie dla Sawickiego ma zupełnie inny wymiar, wykraczający poza samą dyspozycję sportową przyjmującego.
"To kwestia moralna. Naprawdę nikomu nie życzę sytuacji, w której się znalazł. Nie zrobił nic złego. Został wcześniej mistrzem Polski. I na początku sezonu kadrowego news: pozytywny wynik testu dopingowego. To był naprawdę trudny moment. Nie tylko dla niego - dla jego klubu, kolegów, sponsorów klubu, federacji, reprezentacji. I dla mnie, bo liczyłem na niego. Miał być z nami na pierwszym turnieju Ligi Narodów, pojechaliśmy na te zawody z trzema przyjmującymi. To był bardzo trudny moment, a na końcu okazuje się, że to błąd" - uzasadnia Grbić.
Mikołaj Sawicki ma pomóc kadrze w treningach. "Chciałem dać mu wsparcie"
Sawicki już po uchyleniu zawieszenia dołączył do treningów Bogdanki LUK. Zdążył się już zaprezentować w PlusLidze, a nawet Lidze Mistrzów, ale na boisku pojawia się zwykle tylko na chwilę, by wykonać zagrywkę. Mimo to klub z Lublina oficjalnie poinformował o przedłużeniu kontraktu z przyjmującym na kolejny sezon.
Grbić zresztą zaznacza, że nie oczekuje od 26-letniego przyjmującego, że ten będzie gotów do gry nawet wówczas, gdy miesiąc czy dwa potrenuje z drużyną mistrzów Polski, a potem z kadrą. Brakuje mu bowiem praktyki meczowej. Ale serbski szkoleniowiec chce tym powołaniem złożyć wobec siatkarza jasną deklarację.
"Wiem, że nie będzie gotów do gry. Nie mogę powiedzieć, że na pewno nie będzie go na liście 30 zawodników zgłoszonych do Ligi Narodów, ale w tej chwili w tym kontekście na niego nie liczę. Ważne jest jednak dla mnie, by przekazać mu wiadomość: liczymy na ciebie w przyszłości. Mam nadzieję, że nam pomoże. Chciałem dać mu wsparcie, by mógł z nami potrenować i wrócić do formy najszybciej, jak to możliwe" - podkreśla selekcjoner.
Sawicki pojawi się więc w ośrodku treningowym w Spale po zakończeniu sezonu ligowego - Bogdanka LUK rywalizuje właśnie o finał PlusLigi, prowadzi 1:0 z PGE Projektem Warszawa w serii do dwóch zwycięstw. Na razie Grbić zakłada, że Sawicki pomoże w treningach reprezentacji w trakcie wyjazdu kadry na pierwszy turniej Ligi Narodów w Chinach na początku czerwca. W Spale w tym czasie pojawią się zawodnicy, którym Grbić planuje dać po sezonie dłuższą przerwę.












![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)


