To był niezwykle istotny mecz dla podopiecznych Nikoli Grbicia. Po tym jak zakończyli oni zmagania fazy zasadniczej tegorocznej Ligi Narodów na 4. pozycji, przyszło im zmierzyć się z Japończykami. Naturalnie to "Biało-czerwoni" byli faworytami spotkania, lecz ze względu na ich niedawne potknięcia, można było obawiać się, że i tym razem sprawią oni kibicom z kraju nad Wisłą niemiłą niespodziankę.
"Biało-czerwoni" weszli w mecz z rywalami z Azji w nie najlepszym stylu. Mimo wyrównanej gry to oni przez większą część otwierającego seta byli "pod kreską". Na szczęście w pewnym momencie udało się nadgonić wynik, co w ostateczności przełożyło się na zapisanie premierowej partii na konto podopiecznych Grbicia. Pozostałe sety były już znacznie bardziej spokojne. Finalnie, po trzysetowej batalii to "Biało-czerwoni" mogli cieszyć się z triumfu w ćwierćfinale zmagań tegorocznej siatkarskiej Ligi Narodów. Okazuje się, że kapitalny wyczyn Polaków z poziomu trybuny obserwował tego dnia bardzo wyjątkowy gość.
Vital Heynen uchwycony na trybunach w meczu Polaków. Dzień wcześniej odpadł z LN
Jedna z operatorów relacjonujących zmagania Polaków z Japończykami pokusił się o przejazd kamerą po trybunach. W tłumie kibiców wyhaczył postać dobrze znaną polskiemu środowisku siatkarskiemu. Tego dnia na widowni zasiadał bowiem Vital Heynen, czyli szkoleniowiec "Biało-czerwonych" z lat 2018-2021. To za jego kadencji Polacy cieszyli się z takich sukcesów jak: złoty medal mistrzostw świata (2018), srebrny krążek ligi narodów (2021) oraz srebro pucharu świata w piłce siatkowej (2019).
Po zakończeniu współpracy z PZPS Vital Heynen objął kadrę niemieckich siatkarek, jednak w szeregach naszych zachodnich sąsiadek spędził niespełna roku. W roku 2024 Belg objął natomiast męską kadrę Chin, którą prowadzi do teraz. To właśnie Heynyn zasiadał na ławce trenerskiej w spotkaniu, odbywającym się dzień przed starciem Polaków z Japończykami. 30 lipca reprezentanci Państwa Środka mierzyli się bowiem z Brazylijczykami. Przez chwilę wydawało się, że Heynen i spółka mogą sprawić w tym starciu wielką niespodziankę, jednak w mirę upływu minut gra Chińczyków pogarszała się, aż ostatecznie musieli oni uznać wyższość swoich rywali (1:3). Tym samym nie doszło do scenariusza, w którym to "Biało-czerwoni" zmierzyliby się z nowymi podopiecznymi swojego dawnego szkoleniowca. Mimo to Heynen zagościł w meczu Polaków, jednak wyłącznie w charakterze biernego obserwatora sukcesu swoich niegdysiejszych podopiecznych.
Po dzisiejszej wygranej Polacy zmierzą się w półfinale tegorocznej LN z Brazylijczykami. Mecz ten odbędzie się 2 lipca o godzinie 13:00.














