To dlatego wicemistrz olimpijski został skreślony z kadry. Grbić ma swoje zasady
16 kwietnia Nikola Grbić ogłosi szeroką kadrę na Ligę Narodów, ale już wiem, że nie będzie w niej Marcina Janusza, Pawła Zatorskiego i Łukasza Kaczmarka. Nie wiadomo, co z Bartoszem Kurkiem, a spekuluje się, że to nie koniec niespodzianek. - Nie będę dorzucał do pieca. Wiem, kto nabroił - mówi nam ekspert Polsatu Sport Jakub Bednaruk, zdradzając, że Grbić ma zasady, dlatego uderzył pięścią w stół.

Dariusz Ostafiński, Interia: Dwóch zawodników zrezygnowało z kadry, o jednym wiemy, że Nikola Grbić nie widzi go w reprezentacji. Jednym słowem: dzieje się i przyznam, że ja mam ciarki przed ogłoszeniem szerokiego składu na Ligę Narodów. A pan?
Jakub Bednaruk, ekspert Polsatu Sport: - A ja nie mam, bo zmiany personalne, to naturalna kolej rzeczy. Zwłaszcza, jak to się dzieje w dobrej atmosferze. Zawodnicy porozmawiali z trenerem, on powiedział im, jakie ma plany i każdy poszedł w swoją stronę. Nie da się zabetonować składu. Ze względu na wiek i zdrowie trzeba zmieniać. Mnie natomiast ciekawi to, jak to będzie z tymi zasadami Grbića.
To znaczy?
- Z tym były problemy do czasów Raula Lozano. Jak trener poluzowywał zasady, to z czasem było to wykorzystywane i to się przekładało później na wyniki i atmosferę w reprezentacji. A jeśli chodzi o Nikolę i jego zasady, to ja na razie widzę to tak, że on trzasnął pięścią w stół i powiedział: będzie po mojemu.
Dlatego Kaczmarek został skreślony z kadry Grbića
I co pan na to?
- To jest słuszne rozwiązanie, bo jak jednemu na coś pozwolisz, to na końcu zawsze wyjdą z tego kłopoty. To nie może wyglądać tak, że ktoś bierze sobie wolne od kadry, kiedy chce, że gra w kadrze, kiedy mu pasuje. Grupę trzeba traktować równo. Zakładam, że Nikola walnął tą pięścią w stół, żeby nie dyskutować z każdym z osobna i nie tłumaczyć się z obowiązujących zasad. Mnie się to podoba, bo najlepsze wyniki nasza reprezentacja osiągała wtedy, gdy była dyscyplina. Jak się luzowało, to niczego to nie przynosiło. Ja jestem ciekaw, jak w związku z tym będą wyglądać niektóre pozycje i nazwiska.
A to walnięcie w stół dotyczy choćby Kaczmarka, który rok temu wziął wolne od kadry, a teraz, gdy chciał do niej wrócić, zderzył się z zasadami Grbića?
- To akurat nie miało związku. Nikola myśli już o Los Angeles, a Kaczmarek nie miał przecież dobrego okresu w klubie. Na jego pozycji też jest konkurencja, młodzi podgryzają, więc to nie ma związku. Grbić powołując zawodników ma przede wszystkim z tyłu głowy, co mogą dać za dwa lata na igrzyskach. Oczywiście może się zdarzyć, że ktoś starszy od Kaczmarka znajdzie się w tej kadrze.
Bednaruk przewiduje sensacyjne powołanie do kadry dla 38-latka
Kogo ma pan na myśli?
- Grześka Łomacza. Na pozycji Kaczmarka jest urodzaj, a rozgrywających zbyt wielu nie mamy. Są Komenda, Firlej i to by było na tyle. Zakładam, że Grbić może chcieć sprawdzić, jak poradzą sobie Dulski czy Nasiewicz, ale to by było na tyle.
Dlatego przewiduje pan powołanie dla 38-latka.
- Uważam, że może być potrzebny, bo raz, że jest bardzo dobry, a dwa, że mamy problem z młodymi zawodnikami na rozegraniu w PlusLidze. Są ciekawi siatkarze w pierwszej lidze, ale trudno brać na uniwersytet ludzi z przedszkola. Inna sprawa, że pewnie trzeba będzie czegoś spróbować, bo z Łomaczem to jest zawsze zagadka i pytanie, jak sobie poradzi, grając 3-4 miesiące na pełnych obrotach. W szerokiej kadrze, którą teraz poda Grbić będzie pewnie pięciu rozgrywających, bo choć są Komenda i Firlej, to trzeba mieć plan B. Wystarczy przecież jedna kontuzja, czy uraz wykluczający z meczu i mamy problem. A przed nami ważny okres, bo zaraz po Lidze Narodów odbędą się mistrzostwa Europy, które mogą nam dać kwalifikację na igrzyska i będą dwa lata spokoju.
Wciąż pan nie powiedział, kogo dotyczyło to walnięcie pięścią w stół. Ostatnio o braniu wolnego mówił m.in. Huber.
- Nie będę dorzucał do pieca. Wiem, kto nabroił, ale to jest sprawa między zawodnikiem i trenerem Grbiciem. To nie do publikacji.
Rozumiem jednak, że jak zobaczymy listę powołanych, to prawda wyjdzie na jaw.
- Tego nie wiem. Zobaczymy.
Zagadka Bartosza Kurka
Krążą takie spekulacje, że w tej kadrze może zabraknąć Bartosza Kurka?
- Nie mam pojęcia, czy tak będzie, ale Kurek jest na innych zasadach. On oddał temu zespołowi i temu trenerowi serce i zdrowie. Jeśli teraz Grbić z Kurkiem usiądą i ustalą, że on ma wolne, to tak będzie. Na pewno jednak będzie to rozmowa między dwoma poważnymi ludźmi.
Wcześniej mówił pan, że zasady powinny być takie same dla wszystkich.
- Wyjątkowo jednak uważam, że w przypadku Kurka mogłoby być inaczej. Z drugiej strony sam Grbić mówił, że dla nikogo nie będzie inaczej. Ciekawe, jak to się zakończy. Czasem jednemu chcesz pomóc, a drugi to wykorzysta. Wydaje mi się jednak, że jakby dla Kurka te zasady poluzować, to nikt tego nie wykorzysta.
Bednaruk ogłasza: Zatorski, to nie kłopot
Całkiem niedawno z gry w kadrze zrezygnował Marcin Janusz, teraz doszedł Paweł Zatorski.
- Zatorski, to nie jest kłopot, bo jest Popiwczak, jest też Granieczny. Jasne, że Zatorski to legenda kadry, ale mamy zastępców. Nie możemy też bać się inwestować w młodzież. No i jak powiedziałem, na pozycji libero nie ma lęku i strachu, że nam zabraknie ludzi do grania. Pawła trzeba ozłocić za to, co zrobił. Należy mu wyprawić porządne pożegnanie, bo 17 medali z kadrą to coś, co długo może się nie powtórzyć. Jednak Paweł młodszy już nie będzie, coraz częściej go boli, a skoro jest Popiwczak w dobrym wieku, a do tego Granieczny, Kędzierski i Ciunajtis, to mamy urodzaj.
Ma pan jakieś swoje życzenia dotyczące powołań?
- Zastanawiam się, czy Grbić i Kwolek zrobią krok w tył. Myślę, że Kwolek z taką formą bardzo by się przydał reprezentacji. Inna sprawa, że na pozycji przyjmującego jest konkurencja. Leon, Fornal, do tego Bednorz w świetnej formie, a jeszcze jest Szalpuk.
A poza tym?
- Ciekaw jestem, czy Halama po takim sezonie trafi do szerokiej kadry, czy Lemański wyląduje w czternastce na VNL, a nie jako siódmy, ósmy środkowy. Ciekaw jestem, czy z tych młodych rozgrywających szansę dostanie Falkowski i w ogóle, kogo jeszcze Grbić powoła na tę pozycję. No i co z Sasakiem i jego zdrowiem. To ważne, bo zdrowy Sasak jest jedynką w naszej kadrze. Gdyby jednak miał przyjechać i się leczyć, to nie miałoby sensu. Zasadniczo chciałbym jednak powiedzieć: nie bójmy się zmian w kadrze, zmieniajmy ją, bo to jest naturalne. Zatorski czy Janusz też kiedyś wchodzili do tej reprezentacji, teraz czas na innych.












