To dlatego tak naprawdę Grbić nie powołał Kurka. Wybrał nowego kapitana
Bartosz Kurek nie znalazł się na liście 37 zawodników powołanych do reprezentacji Polski, którą to sporządził Nikola Grbić. Okazuje się, że o absencję poprosił sam zawodnik, który ocenił, że nie jest obecnie w najlepszej formie. Przez rok odpocznie zatem od gry w kadrze. Kto zatem przejmie kapitańską opaskę? Selekcjoner potwierdził, że decyzja zapadła. Znamy nazwisko.

Już wszystko jasne. Nikola Grbić ogłosił 37-osobową kadrę na nadchodzący sezon reprezentacyjny. Nie brakuje przełomowych zmian. Jedną z nich jest absencja Bartosza Kurka, wieloletniego kapitana zespołu. W składzie znalazło się za to sześciu innych atakujących: Bartłomiej Bołądź, Dawid Dulski, Wojciech Gajek, Bartosz Gomułka, Alaksiej Nasewicz i Kewin Sasak.
Selekcjoner zdradził, że sugestia o braku powołania wyszła od samego Kurka. "Stwierdził, że nie czuje się dobrze, i w tym stanie może lepiej, by nie był z nami. Gdyby nie takie przedstawienie sprawy, powołałbym go" - zadeklarował Grbić.
W rozmowie z Sarą Kalisz z TVP Sport rozwija temat. Ujawnia, że o sprawie rozmawiał z siatkarzem przed kilkoma tygodniami. Podkreślił, że Kurek to lider cieszący się szacunkiem kolegów z drużyny. "Taki właśnie powinien być kapitan. Powiedział mi, że nie gra na tym poziomie, na którym chciałby grać. Przez ostatni sezon miał dużo problemów zdrowotnych. Zostawiliśmy więc decyzję, czy będzie kontynuować [grę w reprezentacji] czy nie na następny sezon" - opowiada.
Jeśli chcę mieć najlepszy zespół z najmocniejszymi zawodnikami w Los Angeles, muszę tak to zorganizować, by ich mieć w najlepszej formie i zdrowiu. Dlatego zdecydowałem, że dla niego może być najlepiej zostawić go bez reprezentacji na jeden sezon. Później będziemy rozmawiać
Kapitańską opaskę od Kurka przejmie Aleksander Śliwka. To nie pierwsza taka sytuacja. Przyjmujący już wcześniej przewodził zespołowi pod nieobecność starszego kolegi. Selekcjoner jasno komentuje sprawę.
Nowy kapitan reprezentacji Polski. To on zajmie miejsce Bartosza Kurka
Nikola Grbić zdaje sobie sprawę, że obsadzenie roli kapitana reprezentacji jest dla Polaków ważne. "Jeśli Śliwa nie gra, jest inny zawodnik. W pewnym momencie był to przecież Rafał Szymura. Okej, przyznam jednak, że Olek będzie jednym z tych doświadczonych graczy na początku [sezonu]. Kiedy rozmawialiśmy, zgodziliśmy się, że potrzebuje czasu na boisku, powrotu do gry. Gra teraz i może przez ostatni ostatni miesiąc i pół, ale nie cały sezon. To nie to samo. Myślę, że naprawdę potrzebuje być z nami od początku" - tłumaczy.
Co na to wszystko sam zainteresowany? Aleksander Śliwka do sprawy powołań odniósł się krótko, ale znacząco. Na swoim profilu w mediach społecznościowych udostępnił grafikę z listą siatkarzy, którzy znaleźli uznanie w oczach trenera, a obecność swojego nazwiska podsumował zdaniem: "To zawsze wielki zaszczyt". Uzupełnił to symbolem biało-czerwonej flagi i salutującej emotikony.
Mówi się, że 30-latek szykuje się do powrotu do Polski i do gry w barwach drużyny PGE Projekt Warszawa. Sam siatkarz już w lutym publicznie deklarował, że kończy mu się umowa z tureckim Halkbank Ankara i że czeka na oferty pracy. "Na tę chwilę nie mam kontraktu na przyszły sezon i czekam na zainteresowane mną kluby, by odezwały się do mnie lub do mojego menadżera. Wtedy zdecydujemy, co w przyszłym sezonie" - podsumował w programie Polsat SiatCast.













